Mam dłużnika z siedzibą w Niemczech. Czy polskie firmy windykacyjne mogą pomóc w takim wypadku? Jakie działania podejmują?
- Po otrzymaniu zlecenia windykacji należności firma podejmuje działania w oparciu o informacje uzyskane od klienta. Oczywiście jednocześnie następuje weryfikacja prawidłowości otrzymanych danych. A więc potwierdzany jest adres, pod którym dłużnik prowadzi działalność, badana jest jego wiarygodność oraz sytuacja ekonomiczno-finansowa. W toku postępowania ustalana jest przyczyna dotychczasowego braku wpłat. Możliwe jest także skorzystanie z usług inspektora terenowego (tzw. windykacja bezpośrednia). Na życzenie klienta wskazane sprawy kierowane są na drogę postępowania sądowego i egzekucyjnego.
Klient firmy windykacyjnej informowany jest na bieżąco o przebiegu działań windykacyjnych, przy czym składane raporty mogą być drukowane i wysyłane pocztą lub faksem, albo przesyłane drogą elektroniczną, czy osiągalne „on line” — za pomocą hasła do bazy firmy. Tak jest przynajmniej u nas, tj w Kasolvenzia Polska.
W przypadku zleceń obejmujących większą grupę spraw możliwe jest przygotowanie cyklicznych raportów przedstawiających skuteczność działań na poszczególnych etapach — i to z uwzględnieniem wysokości należności, produktu, okresu przeterminowania, miejsca pochodzenia należności itp.
Jaki jest okres przedawnienia odsetek od zaległych wierzytelności?
- Powyższa kwestia została unormowana orzeczeniem Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2005 r. Stwierdził on, że termin przedawnienia odsetek przy sprzedaży towaru przez przedsiębiorcę wynosi 2 lata. Sąd Najwyższy analizując zapisy art. 118 i 554 k.c. uznał, iż pierwszy z nich wyraża zasadę ogólną, natomiast art. 554 k.c. mówiący o dwuletnim okresie przedawnienia ma charakter przepisu szczególnego w stosunku do art. 118 k.c.
Roszczenie o odsetki za opóźnienie przedawniają się jednak nie później, niż z chwilą przedawnienia się roszczenia głównego.
Wierzyciele, którzy wcześniej nie doprowadzili do przerwania biegu terminu przedawnienia, pozbawieni zostali tym samym możliwości odzyskania chociaż części przysługującego im roszczenia. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że uchwała z jednej strony promuje zapobiegliwych wierzycieli, z drugiej jednak stawia w niekorzystnej sytuacji tych spośród nich, którzy odpowiednio wcześniej nie zadbali o swoje interesy i nie doprowadzili do przerwania biegu przedawnienia.
Kolejny raz potwierdza się dobrze znana maksyma: czas to pieniądz.
Michał Kozdrowicz, kierownik zespołu operacyjnego KSI Kasolvenzia Polska