Kierunek: dekoracje akustyczne

opublikowano: 14-12-2020, 16:42

Marzeniem Krzysztofa Wójcika, założyciela Max Stone, była praca na własny rachunek. Chciał sam wyznaczać sobie kolejne cele i konsekwentnie je realizować.

Początki były trudne, ponieważ Krzysztof Wójcik nie miał wystarczającego kapitału do założenia firmy produkującej dekoracyjne płytki betonowe. Poszukał więc wspólnika.

Przełom: Wejście z naszymi produktami do Praktikera wspominam z dużym sentymentem, ponieważ był to moment zwrotny w rozwoju firmy – podkreśla Krzysztof Wójcik.
Przełom: Wejście z naszymi produktami do Praktikera wspominam z dużym sentymentem, ponieważ był to moment zwrotny w rozwoju firmy – podkreśla Krzysztof Wójcik.

– Wypracowane latem zyski trzeba było przeznaczać zimą na utrzymanie firmy i pracowników oraz na opłaty. Wówczas naszymi odbiorcami były Majster w Rzeszowie i wiele małych lokalnych składów budowlanych. Po pewnym czasie przyszło rozczarowanie, miałem inną wizję rozwoju niż mój wspólnik. Postawiłem wszystko na jedną kartę i wykupiłem udziały, by móc realizować swoje plany – wspomina założyciel podkarpackiej firmy.

W 2012 r. wyroby Max-Stone weszły do Praktikera. Produkty firmy, ich cena, a także zapotrzebowanie sieci na nowości zadecydowały o nawiązaniu tej współpracy.

– Dzięki temu mogliśmy zainwestować w nowy teren, wybudować halę produkcyjno-magazynową i snuć plany z nowym wspólnikiem, którym została moja żona Anna. Małymi krokami zaczęliśmy wspólnie budować firmę, którą rozwijamy nadal – mówi Krzysztof Wójcik.

Kiedy Praktiker ogłosił upadłość, właściciele Max-Stone mieli świadomość, że razem z nim skończy się ich dobra passa i stracą największego odbiorcę. Presja, by sprzedawać w innej sieci, była ogromna. Było trudno, jednak przełom nastąpił, gdy stworzyli nową kolekcję. Dzięki kilku świetnym produktom, które nadal wytwarzają, weszli do sieci Leroy Merlin.

Wyroby Max-Stone można znaleźć również w Majstrze, PSB Mrówka, salonach Hoff i w wielu mniejszych składach budowlanych w całej Polsce. Konkurencja jest spora, ponieważ na osiem europejskich firm z tej branży pięć działa w Polsce.

– W kraju mamy trzy duże sieci sklepów i każda z konkurencyjnych firm ma w nich swoje pole do sprzedaży. Staramy się cały czas wprowadzać nowości, dzięki czemu nasza produkcja rośnie – akcentuje Krzysztof Wójcik.

Ten rok był dla nich bardzo pracowity, następny przyniesie jeszcze więcej pracy, ponieważ podpisali umowy na dostawę produktów do kolejnych dużych odbiorców. Już zaczynają dostarczać towary do pierwszych zagranicznych sklepów.

– Przed nami wyzwanie produkcyjne i logistyczne, by temu sprostać. Pracujemy też nad wyrobami do dekoracji wnętrz z zupełnie z nowych materiałów. Będą to już nie tylko dekoracyjne płytki gipsowe i betonowe, idziemy także w kierunku dekoracji akustycznych – zapowiada Krzysztof Wójcik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane