Państwowy przewoźnik zaczyna wychodzić na plus i rozkręca tanie linie lotnicze. Do wyzwań doszło kolejne — start na GPW.
W pierwszym półroczu Polskie Linie Lotnicze LOT po raz pierwszy były rentowne na poziomie operacyjnym. Za sześć miesięcy wykazały też niewielki zysk netto wynoszący 5 mln zł. Na koniec roku również ma być dodatni wynik. W porównaniu z 2003 r., kiedy strata netto LOT wyniosła 109 mln zł, finanse spółki prezentują się więc co najmniej nieźle.
— Chociaż od początku 2004 r. roku jesteśmy nieco poniżej planu (96 proc.), jeśli chodzi o przewóz pasażerów, to i tak obsłużyliśmy o 8 proc. więcej niż w odpowiednim okresie ubiegłego roku. Najlepiej powodzi się nam na lotach atlantyckich. Na tych trasach moglibyśmy sprzedać dwa, a nawet trzy razy więcej biletów — mówi Marek Grabarek, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT.
Teraz giełda
Wraz z dobrymi wynikami powrócił temat debiutu LOT na giełdzie. W sierpniu zostanie przeprowadzona wielostronna analiza szans i zagrożeń, jakie mogłoby przynieść firmie wchodzenie na giełdę. Na początku września z jej efektami zapoznają się akcjonariusze.
— Gdyby analizy dały dobry rezultat, a resort skarbu był przychylny, to wiosna przyszłego roku byłaby pierwszym możliwym terminem debiutu giełdowego. Do dialogu z resortem skarbu przystąpimy we wrześniu — zapowiada Marek Grabarek.
Obecnie do skarbu państwa należy 67,97 proc. akcji przewoźnika, 25,1 proc. jest w dyspozycji syndyka masy upadłościowej SAirLines, a pozostałe 6,93 proc. znajduje się w rękach pracowników.
Tanie latanie
LOT ma przed sobą wiele wyzwań. Obecnie firma zaangażowała się w tworzenie tanich linii lotniczych.
— Utworzenie takiej spółki nie jest lekarstwem na problemy, a jedynie inwestycją mogącą przynieść większy zwrot z zainwestowanego kapitału — mówi Marek Grabarek.
Loty realizowałaby nowa spółka nosząca obecnie roboczą nazwę „Nowy Przewoźnik”. Macierzysta spółka zamierza dopomóc swej tańszej latorośli, udzielając gwarancji i poręczeń przy kompletowaniu floty.
W radzie nadzorczej nowej firmy zasiadają m.in. Władysław Bartoszewicz, były prezes Polkomtela, Sławomir Lachowski, dyrektor BRE Banku ds. bankowości detalicznej, oraz Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej.