Kieszonkowy wehikuł czasu

opublikowano: 08-10-2014, 00:00

Pomysł na biznes: Podróż w czasy średniowiecza? Nie ma problemu. Wystarczy smartfon lub tablet. Pomysł Pixel Legend zachwycił unijnych ekspertów od innowacji

Wyobraź sobie, że zwiedzasz XV-wieczny zamek. Kierujesz smartfon lub tablet na mury i widzisz w trójwymiarze to, co było tu przed kilkuset laty. Zamiast ruin pojawia się nowy obiekt. Ale nie chodzi tylko o architekturę — widzisz też postaci z tamtej epoki, które cię mijają i pozdrawiają albo wykonują czynności związane ze swoim zawodem. Spotykasz osoby, które znasz z lekcji historii i patrzysz na scenki, które wiernie odwzorowują tamtejsze realia. Idziesz kilka kroków i obracasz tablet w bok — obraz automatycznie dostosowuje się do nowego położenia, wykorzystując dane geolokalizacyjne. Wszystko jest wyświetlane w 3D i sprawia wrażenie wirtualnej wycieczki.

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI:
POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI:
— Z PastGuide można nie tylko podziwiać wygląd zabytków sprzed wieków w 3D, ale też stać się częścią wykreowanego świata i wziąć udział w historycznych wydarzeniach — mówi Jan Filipowiak, właściciel Pixel Legend.
ANDRZEJ SZKOCKI

Ale to nie wszystko. Do tej pory zwiedzałeś i byłeś tylko biernym obserwatorem. Możesz też stać się częścią wykreowanego świata i uczestniczyć w historycznych wydarzeniach, o których tylko czytałeś. Temu będą służyły elementy grywalizacji. Zwiedzający może zdobywać odznaki za dotarcie do wybranych punktów lub odszukanie ówczesnychprzedmiotów. Dostanie punkty za rozwiązanie zagadek z epoki. Może też wchodzić w interakcje z wirtualnymi bohaterami.

Marzy się Koloseum

Spacer mobilnym wehikułem czasu umożliwi PastGuide — aplikacja na smartfony lub tablety stworzona przez firmę Pixel Legend ze Szczecina. Oprogramowanie generuje obraz 3D, który zmienia się w czasie rzeczywistym i wykorzystuje technologię rozszerzonej rzeczywistości. Pomysł zachwycił ekspertów unijnych oceniających przedsięwzięcia z całej Europy w ramach pierwszego konkursu z programu „Instrument dla MSP”.

W zmaganiach wzięło udział 2666 projektów, z czego 69 z Polski. Projekt Pixel Legend to jedyne przedsięwzięcie znad Wisły, które dostało grant Komisji Europejskiej. Otrzymane przez firmę 50 tys. EUR pójdzie na studium wykonalności, biznesplan i rozbudowę aplikacji.

— Przed nami mnóstwo pracy. Teraz na bazie prototypu tworzymy rozwiązania testowe i robimy badania dotyczące identyfikacji obrazu. Zbudowanie jednej sceny zajmuje około trzech miesięcy, ale jest to bardzo ekscytujące wyzwanie — mówi Jan Filipowiak, właściciel Pixel Legend.

W pierwszej kolejności firma weźmie na warsztat zabytek lub wydarzenie z historii Polski. W grę wchodzą takie lokalizacje, jak np. zamek w Malborku, rynek w Krakowie lub Warszawa w czasie powstania. Chodzi o wydarzenia znane również poza Polską. Potem eksperci z Pixel Legend chcieliby zająć się budowlami z zagranicy.

— Marzy nam się scena inauguracji igrzysk przez cesarza Tytusa w Koloseum. Mogłoby w niej wziąć udział nawet kilkadziesiąt tysięcy wirtualnych widzów. Bardzo ciekawa byłaby też wizualizacja pokazująca starożytne Pompeje — mówi Jan Filipowiak. Wygląd zabytków sprzed lat będzie można obserwować zdalnie z każdego miejsca na świecie. To pozwoli na poznanie zabytku i ówczesnych historycznych realiów także osobom niepełnosprawnym.

Geneza? Pasja dziadka

Na pomysł innowacyjnej aplikacji prezes firmy wpadł rok temu. Przyznaje, że bardzo duży wpływ miała pasja i historie opowiadane mu przez dziadka Władysława Filipowiaka — podróżnika i wieloletniego dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie. — Wiele godzin rozmawialiśmy na temat jego podróży do Afryki i Azji. Pracując w IT, zastanawiałem się, jak można połączyć te historyczne tematy z nowymi technologiami. I tak przyszedł mi do głowy pomysł na aplikację do urządzeń mobilnych — opowiada Jan Filipowiak.

Do złożenia wniosku w konkursie namówili go specjaliści ze szczecińskiego Regionalnego Centrum Innowacji i Transferu Technologii, które doradza Pixel Legend. — Nie od razu byłem przekonany do udziału, ale na szczęście wymagany był wniosek o niedużej objętości, maksymalnie 10 stron. Eksperci centrum dali mi kilka wskazówek i poprawili wniosek. Najważniejsze, aby uwydatnić informacje związane z innowacyjnością i opisać przedsięwzięcie zwięźle i w przejrzysty sposób — podkreśla Jan Filipowiak.

Na europejskie rynki

PastGuide ma szansę stać się sztandarowym produktem Pixel Legend. Firma od sześciu lat działa na rynku produkcji aplikacji mobilnych i gier, ale jej dotychczasowe przedsięwzięcia nie miały dużego zasięgu. Teraz jest szansa na przełom. — Wiążemy z tą aplikacją bardzo duże nadzieje. Jeżeli udało się w pierwszym etapie, to dlaczego miałoby się nie udać w kolejnej fazie, w której są granty na projekty demonstracyjne? Jesteśmy dobrej myśli i planujemy wejść z aplikacją na europejskie rynki — dodaje właściciel Pixel Legend. W drugiej fazie, o której wspomniał Jan Filipowiak, firma może otrzymać dotację od 0,5 mln do 2,5 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane