KIG: Działalność parlamentu nie sprzyja gospodarce

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-04-19 18:13

Działalność polskiego parlamentu nie sprzyja gospodarce - wynika z raportu przygotowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą (KIG). Zdaniem ekspertów KIG, Sejm nie wykazuje się wystarczającą aktywnością legislacyjną i wykorzystuje swój potencjał do utrudniania działalności gospodarczej.

Działalność polskiego parlamentu nie sprzyja gospodarce - wynika z raportu przygotowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą (KIG). Zdaniem ekspertów KIG, Sejm nie wykazuje się wystarczającą aktywnością legislacyjną i wykorzystuje swój potencjał do utrudniania działalności gospodarczej.

Raport "Barometr przyjazności legislacyjnej Sejmu dla gospodarki i przedsiębiorczości" KIG przedstawił w środę na konferencji prasowej. Eksperci Izby - dr Mieczysław Bąk, dr Przemysław Kulawczuk oraz Piotr Jaworski - ocenili zestaw 31 ustaw uchwalonych przez Sejm od 5 stycznia 2006 r. wraz z ich opisami. Oceniali ich ważność dla gospodarki (w skali pięciopunktowej) oraz kierunek oddziaływania na rozwój przedsiębiorczości lub gospodarki (dodatni-ujemny).

Eksperci stworzyli też indeksy porównania sejmowego: indeks pokazujący jak głosowała dana partia w stosunku do głosowań gospodarczych większości sejmowej, indeks przyjazności dla gospodarki danej partii politycznej oraz indeks wykorzystanego potencjału pokazujący, jak bardzo przyjazne dla gospodarki były poszczególne głosowania danej partii.

Po przeprowadzeniu analizy stwierdzili, że "Sejm przez zdecydowaną większość czasu zajmował się sprawami mało istotnymi dla gospodarki; koncentrował się natomiast na dzieleniu ograniczonych zasobów finansowych, a nie na tworzeniu warunków do ich pomnażania. Została uchwalona ustawa budżetowa, w której brakuje nastawienia na rozwój oraz konserwuje ona bardzo niekorzystne opodatkowanie sektora gospodarstw domowych (PIT)" - uznali autorzy.

Źle ocenili również ustawę o zwrocie podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju rolniczego wykorzystywanego do produkcji rolnej. Według nich jest to akt prawny, który przyczyni się do nadużyć w obrocie gospodarczym.

Eksperci krytycznie ocenili także ustawę o dodatkach mieszkaniowych oraz likwidację Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, którego - jak napisali - "osiągnięcia w dziedzinie badań ekonomicznych były bezsporne".

"Sejm powinien zajmować się sprawami politycznymi, ratyfikować umowy międzynarodowe, ale nie powinna być to jedyna działalność Sejmu - zwłaszcza gdy uważamy, że w gospodarce jest bardzo dużo do zrobienia. Przykładem mogą być choćby ustawy podatkowe, ustawa o VAT o zagospodarowaniu przestrzennym - zapowiadane od dłuższego czasu, a nie zrealizowane do tej pory" - powiedział PAP zastępca sekretarza generalnego i ekspert KIG dr Mieczysław Bąk.

"Sejm powinien łączyć sprawy polityczne z gospodarczymi. Jednak obecnie politycy zajmują się głównie zyskiwaniem wyborców i budowaniem doraźnych koalicji i sojuszy politycznych" - dodał.

Jak wynika z badań KIG, partiami, których głosowania i projekty ustaw były przyjazne dla gospodarki, okazały się w czasie półrocznej pracy Sejmu PO i SLD. Partie te otrzymały najwyższe notowania (PO - 5,63, SLD - 6,56) za głosowania sprzyjające gospodarce oraz wartości indeksów przyjazności gospodarce i wykorzystania potencjału.

Najniższe notowania, jako partie niesprzyjające gospodarce, otrzymały w badaniu: Samoobrona (-3,96), LPR (-3,32) oraz PIS (-3,22). Cały Sejm otrzymał za działalność legislacyjną w dziedzinie gospodarki ocenę -3,32.

Jak stwierdził prezes KIG Andrzej Arendarski, dla PiS i partii wspierających go w pakcie stabilizacyjnym, sprawy gospodarcze nie były i nie są istotne.

"Istotne są sprawy rozliczeniowe i historyczne. Sprawy gospodarcze są trudniejsze niż inne; wymagają starannego przygotowania i umiejętności. Rząd mniejszościowy nie jest też skłonny do wysuwania pomysłów, które mogą być przez jego zaplecze polityczne uznawane za ryzykowne. W dodatku stan gospodarki nie jest zły, a to stwarza złudne przekonanie, że tak będzie zawsze. Utworzenie koalicji może spowodować stabilizację tego stanu" - powiedział.

Zdaniem ekspertów KIG, koalicja PiS, Samoobrony oraz PSL jest możliwa i byłaby "spójna programowo". Jednak - według nich - byłaby "mało kompetentna w zakresie spraw podatkowych, walki z bezrobociem oraz w zakresie gospodarki wiejskiej".