Krajowa Izba Gospodarcza apeluje do ministra finansów, aby wycofał się z podwyżki podatku CIT. Zwróciła się też do prezydenta o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego niekorzystnych dla firm zmian w ordynacji podatkowej.
Nie słabną protesty przeciw podatkowym pomysłom Grzegorza Kołodki, wicepremiera i ministra finansów.
— Część projektowanych zmian fiskalnych spycha Polskę w etap niestabilności prawa podatkowego, co znacznie utrudni działalność gospodarczą — twierdzi Franciszek Gaik, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).
Andrzej Arendarski, prezes KIG, wystosował pismo do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z prośbą o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego (TK) o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów nowelizacji ordynacji podatkowej. Izba zaapelowała także do ministra Kołodki o wycofanie faktycznej podwyżki podatku CIT do 27 proc. i powrót do prawnie gwarantowanej stawki 24 proc. w 2003 r. i 22 proc. w 2004 r.
— Ustalenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych na poziomie 27 proc. w przyszłym roku narusza święte prawo stabilności podatkowej. Firmy miały przecież obiecaną już w 1996 r. stawkę 24 proc., dzięki czemu mogły planować koszty, wydatki i zyski. Apelujemy do ministra Kołodki, aby wycofał się z propozycji stawki 27 proc. Ten projekt nie powinien uzyskać dalszego biegu legislacyjnego. Ponadto nie wiadomo, na co zostałyby przeznaczone wpływy z podwyższonego podatku — mówi Józef Łochowski, wiceprezes KIG.
KIG oczekuje od prezydenta interwencji w TK w sprawie niektórych zmian w ordynacji podatkowej. Szczególne zagrożenia dla przedsiębiorców niosą zapisy art. 14 oraz 24 nowelizacji ordynacji.
— Z projektu wynika, że gdy podatnik działając zgodnie z prawem zastosuje się do oficjalnej interpretacji organu skarbowego, która okaże się obiektywnie błędna, to i tak nie uniknie zapłaty podatku. Mało tego, będzie narażony na odpowiedzialność karno-skarbową. Firma stosując urzędową interpretację nie będzie podlegać ochronie prawnej. Regulacja ta łamie Konstytucję, bo narusza zasadę zaufania obywatela do organów państwa — mówi Witold Modzelewski, ekspert KIG.
Duże niebezpieczeństwa dla obrotu gospodarczego mogą wynikać z art. 24, który mówi, że organ skarbowy będzie mógł pominąć skutki legalnych czynności prawnych przynoszących podatnikowi korzyści podatkowe. Jako przykład podano zakup środka trwałego i leasing.
— Wiadomo, że leasing jest korzystniejszy podatkowo od zakupu. Firma decydując się na leasing może wpaść w kłopoty z fiskusem. Jeśli ten stwierdzi, że czynność miała na celu uzyskanie korzyści podatkowej, uzna ją za niebyłą i opodatkuje według gorszych dla podatnika zasad. Taka regulacja nie powinna znaleźć się w polskim prawie. Liczymy, że prezydent zwróci się do TK — mówi Witold Modzelewski.