Wprowadzenie podatku VAT dla osób wykonujących usługi w sposób ciągły i zorganizowany stworzy wiele niedomówień i wątpliwości interpretacyjnych - uważa prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG) Andrzej Arendarski.
Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o VAT, podatkiem tym objęty będzie każdy, kto wykonuje usługi w sposób ciągły i zorganizowany, na podstawie prawa autorskiego, umowy o dzieło i umowy-zlecenia. Według Ministerstwa Finansów, projekt czyni prawo bardziej precyzyjnym i ma usunąć wątpliwości interpretacyjne.
Jednak zdaniem Arendarskiego, propozycja jest nieprecyzyjna. "Nie wiadomo, od jakiego momentu podatnik ma zdecydować, czy wykonuje usługi w sposób ciągły i w związku z tym staje się przedsiębiorcą i wpada w VAT" - powiedział we wtorek PAP Arendarski.
Dodał, że świadczenie usług "w sposób ciągły" może zostać uznane za umowę o pracę, od której nie płaci się VAT-u.
"Propozycja ta ma głównie charakter fiskalny, uderzający w najaktywniejsze rzesze społeczeństwa" - powiedział prezes KIG. Jego zdaniem, obciążenie podatkiem VAT może objąć szeroki krąg osób, m.in. artystów, twórców i dziennikarzy.
Również Konfederacja Pracodawców Polskich krytykuje nowe propozycje zmian w VAT. Zdaniem KPP, obowiązek płacenia VAT obejmie kilkaset tysięcy osób, praktycznie każdego, kto wykonuje kilka zleceń na rzecz jednego pracodawcy, w tym także osoby pracujące na tzw. kontraktach menedżerskich - wynika z przesłanego we wtorek PAP komunikatu.
KPP zwraca uwagę, że rozliczenia VAT mogą oznaczać dodatkowe koszty, związane np. z korzystaniem z usług biur rachunkowych.
Zdaniem ministerstwa, opodatkowanie zleceń VAT-em nie spowoduje znaczącego wzrostu kosztów, gdyż będzie można odliczać VAT od niektórych zakupów dokonywanych na potrzeby zlecenia. Jednak według KPP, poziom takich zakupów jest najczęściej zbyt niski, aby mógł realnie wpływać na obniżenie podatku. Poza tym odliczenia dodatkowo skomplikują proces administrowania podatkami.