Kilduff spodziewa się wzrostu cen ropy WTI głównie z powodu braku podaży surowca z Iranu.

- Na globalnym rynku jest niska podaż, która będzie jeszcze niższa, a wielką pętlą zaciskającą się obecnie na rynku jest to co stanie się z Iranem i nałożonymi na niego sankcjami – powiedział Kilduff w CNBC. – Irańskie baryłki, które stracimy, naprawdę zabolą. To naprawdę zrobi różnicę i przechyli szalę w stronę zaskakująco dużego wzrostu cen – dodał.
Kilduff spodziewa się przełamania bariery 75 USD za baryłkę ropy WTI w najbliższych tygodniach. Kiedy zabraknie dostaw z Iranu cena ropy WTI i Brent znajdzie się w zakresie 85-95 USD, prognozuje. Zwraca uwagę, że będzie działo się to w momencie kiedy amerykańskie rafinerie generują bardzo duży popyt na ropę, a amerykańscy kierowcy na benzynę.
- Fundamenty rynku są najmocniejsze jakie widziałem od dłuższego czasu – powiedział Kilduff. – Wszyscy maja pracę, wszyscy jeżdżą do pracy, wszyscy będą jeździć do pracy bez względu na to po ile będzie benzyna – dodał.
Ropa WTI z październikowych kontraktów drożeje we wtorek o 2 proc. do 71,17 USD. Ropa Brent z listopadowych kontraktów drożeje o 1,3 proc. do 79,16 USD.