Kilka projektów zawisło na włosku

MAG
opublikowano: 2008-08-27 00:00

Mogło być pięknie, a wychodzi jak zwykle. Przekonuje się o tym włoska Marcegaglia, która miała inwestować na Pomorzu.

Zmiany przepisów utrudniają inwestycje na gruntach prywatnych

Mogło być pięknie, a wychodzi jak zwykle. Przekonuje się o tym włoska Marcegaglia, która miała inwestować na Pomorzu.

W maju „PB” informował, że włoska Marcegaglia rozważa budowę walcowni w Szczecinie. To inwestycja za 310 mln zł tworząca 170 miejsc pracy. Jednym z warunków stawianych przez inwestora było wejście do specjalnej strefy ekonomicznej (SSE). Ale zmienią się kryteria włączania do SSE terenów prywatnych. Nowych Marcegaglia nie spełnia.

Takich firm jest więcej.

— Mam jeszcze dwie firmy, z którymi negocjacje są bardzo zaawansowane. Dotąd ich projekty mogły być objęte strefą, ale w świetle nowych przepisów — nie — mówi Krzysztof Dołganow, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE.

— KPMG obsługuje kilka firm, które dopiero zamierzają wejść do Polski i ulokować się w pobliżu miast, gdzie poziom bezrobocia jest niższy od wymaganych 130 proc. średniej krajowej — twierdzi Kiejstut Żagun z KPMG.

Minister zdecyduje

Grunty prywatne można włączać do strefy w kilku przypadkach — wynika z projektu rozporządzenia. Jeden z nich przewiduje, że stopa bezrobocia stanowi 130 proc. średniej krajowej (9,4 proc.). 12,2 proc. wyklucza większe polskie miasta, gdzie od dawna są to wartości jednocyfrowe. Inny sposób na zdobycie strefy to uruchomienie produkcji nowych lub znacząco ulepszonych towarów, co muszą potwierdzić dwie jednostki naukowe. Marcegaglia może mieć z tym kłopot. Zostaje nadzieja, że minister gospodarki uzna inwestycję za ważną i jednak pozwoli wejść do strefy.

— Dla inwestorów, którzy zaczęli rozmowy z władzami kilka miesięcy temu, to zmiana reguł w trakcie gry. Jest furtka, ale są obawy, do jakiego stopnia inwestorzy będą mogli z niej skorzystać — uważa Kiejstut Żagun.

Resort gospodarki (MG) wprowadza zmiany celowo: w miastach chce wspierać tworzenie centrów usług, nie fabryk.

— Nie będzie inwestycji produkcyjnych, ale tylko na gruntach prywatnych. Generalnie strefy są tworzone na gruntach skarbu państwa, gmin lub SSE — uspokaja Teresa Korycińska z MG.

Trudno poszerzyć

Kłopot będą mieć jednak firmy, które chcą poszerzać inwestycje na własnych terenach. Może się okazać, że nowe projekty nie dostaną zwolnień podatkowych. Nie tylko w miastach. Np. także na Dolnym Śląsku, gdzie średnia stopa bezrobocia wynosi 10,1 proc.

— Pomógłby zapis, że kryteria nie dotyczą poszerzenia istniejącej inwestycji — uważa Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SSE.

Jest jeszcze jeden problem: spółki, które zostały powołane przez władze samorządowe w świetle nowych przepisów, są traktowane jak prywatni właściciele. To problem dla wszyst- kich parków technologicznych czy firm stworzonych do skupowania ziemi dla inwestorów.