KKL chce działać niezależnie od BGŻ
Krajowa Korporacja Leasingowa, firma kontrolowana przez Bank Gospodarki Żywnościowej, do końca roku zamierza utworzyć cztery placówki operacyjne, które będą funkcjonowały niezależnie od struktur banku. W pierwszej kolejności działalność rozpoczną oddziały w Poznaniu, Gdańsku, Katowicach i Krakowie.
— Zmieniliśmy dotychczasową strategię rozwoju. Nie będziemy działać, jak wcześniej planowano w placówkach BGŻ. Chcemy uniezależnić się od banku, dla którego zamierzamy pozyskiwać nowych klientów, nie związanych z sektorem rolno-spożywczym — mówi Marek Licau, prezes KKL.
W ciągu dwóch najbliższych lat korporacja zamierza działać poprzez sieć 12 placówek, rozmieszczonych w głównych miastach kraju. W związku z rozbudową sieci w najbliższym czasie spółka zatrudni ponad 20 osób.
— Na rynku leasingowym panuje ostra konkurencja. Żeby jej sprostać musimy szybko pozyskać specjalistów. Zamierzamy przejmować ich od konkurencji — twierdzi prezes Licau.
KKL nie zamierza się specjalizować. Swoją ofertę kieruje przede wszystkim do małych i średnich firm. Wartość aktywów netto oddanych w leasing do końca roku ma wynieść 50 mln zł. Byłby to pięciokrotny wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. AN