Poniżej prezentujemy fragment rozmowy z Andrzejem Klesykiem jaka miała miejsce w Polsat News.
Jakie spółka ma plany na przyszłość? Będą zakupy?
AK: Chcemy, żeby można było coś kupić w regionie, natomiast do tanga trzeba dwojga, chcieliśmy kupić aktywa AIG w Polsce i Europie centralnej, no niestety nie udało się.
A tutaj już klamka zapadła?
AK: Alico, ta część która nas interesowałaby, została kupiona przez firmę MetLife czy jest w procesie bycia kupowaną przez MetLife i wygląda na to, że już jest "pozamiatane".
A gdzie nie jest "pozamiatane"? Który region Państwa interesuje?
AK: Kierunki się nie zmieniły, a więc centralna i wschodnia Europa są w centrum naszego zainteresowania, natomiast jeśli chodzi o określone podmioty to będziemy czekać na dwie rzeczy. Po pierwsze co się zdarzy z regulacjami KE - bo niektóre firmy ubezpieczeniowo-bankowe, są pod presją sprzedaży określonych aktywów - szczególnie myślę tu o firmach z Krajów Beneluksu.
A jakich?
AK: Oczywiste jest, że np. AIG będzie musiało się zastanowić co zrobić, tak samo firma KBC.
Ale czy to są priorytety czy jedne z wielu?
AK: To są jedne z wielu. My będziemy bardzo oportunistycznie przyglądać się temu, co się będzie działo na rynku.
A wchód?
AK: Wchód tak, ale nie bardzo daleki wschód. Tzn. bycie tylko i wyłącznie w Moskwie czy Rosji nas nie interesuje bo robienie biznesu w Moskwie wymaga specyficznych umiejętności i specyficznych nerwów, na razie takich nie posiadamy.
Cały czas Pan tańczy?
AK: Nie, chciałbym tańczyć. Jak bawiłem się w to, to tańczyłem 7 dni w tygodniu (przyp. red. prezes PZU był mistrzem w tańcach towarzyskich - klasa "S"). (...) Do parkietu giełdowego najbardziej pasuje fokstrot - najtrudniejszy taniec i tylko najlepsi tancerze potrafią go zatańczyć.
Jutro rozpoczyna się program zwolnień Czy dojdzie do protestów, czy sprawa ze związkami jest całkowicie rozwiązana?
AK: Nie tylko została rozwiązana, ale też zostało podpisane porozumienie ze związkami zawodowymi. Gdyby w jakikolwiek sposób doszłoby do jakichkolwiek protestów byłbym zdziwiony i w tym momencie strona społeczna w spółce straciłaby całkowicie wiarygodność. Ja bym sobie wtedy nie wyobrażał jakichkolwiek rozmów, na jakikolwiek temat ze stroną społeczną. Oczywiście jest to bolesny proces, ale konieczny i jedyny możliwy do przeprowadzenia.
Zwolnienia i zmiany umów mają dać 150 mln zł oszczędności rocznie. Czy to wystarczy?
AK: Mamy 3 cele. Po pierwsze naszym celem jest poprawa jakości i procesów w firmie. Jednym z celów tegorocznych jest centralizacja. Druga rzecz - poprawić jakoś obsługi klienta, a trzecia - musimy wprowadzić normalne standardy obsługi klienta wewnętrznego i zewnętrznego.
Trwa szczyt UE. Czy Polska powinna pomóc Grecji?
AK: Nie, nie ma najmniejszego powodu, dlaczego Polska miałaby pomagać Grecji.
ja myślę, że Polska ma na tyle dużą pozycję i ważną rolę do odegrania w UE, że
powinna przede wszystkim tworzyć pewną agendę na przyszłość, żeby takie sytuacje
jak ta w Grecji, nie zdarzały się w przyszłości.