WARSZAWA (Reuters)- W przyszłym tygodniu może zapaść decyzja, czy klienci ABN Amro Asset Management dysponujący 20-procentowym pakietem akcji Banku Śląskiego SA odpowiedzą na ogłoszone przez ING publiczne wezwanie do sprzedaży akcji spółki, powiedział przedstawiciel ABN.
"Mogę teraz powiedzieć tyle, że byliśmy bardzo zaskoczeni wezwaniem (...) w przyszłym tygodniu, w porozumieniu z kilkunastoma inwestorami, podjęte zostaną decyzje co w tej sytuacji zrobić" - powiedział w piątek Reuterowi Raimondo Eggink, członek zarządu ABN Amro Asset Management (AAAM).
W czwartek ING ogłosił wezwanie do sprzedaży 4.168.888 sztuk, czyli 45 procent akcji Banku Śląskiego po 265 złotych za sztukę. ING posiada już 55 procent akcji katowickiego banku. Zapisy potrwają od 19 marca do 23 kwietnia.
Eggink uważa, że zaproponowana w wezwaniu cena jest zbyt niska, a za przejęcie 100 procent akcji banku powinna być zapłacona wyższa premia.
Tymczasem od czwartku trwa wszczęte przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) postępowanie wyjaśniające związane z podejrzeniem wykorzystania informacji poufnych w dniu poprzedzającym wezwanie.
W środę, przed publikacją informacji o wezwaniu, kurs Śląskiego wzrósł o 5,6 procent przy obrotach na poziomie 6,5 miliona złotych, znacznie większych niż zazwyczaj.
Po zakończeniu sesji opublikowano komunikat Komisji Nadzoru Bankowego, która zgodziła się, aby ING zwiększył swe zaangażowanie w BSK do ponad 75 procent.
W czwartek rano ING ogłosił wezwanie oferując za akcje BSK 265 złotych za sztukę, czyli o ponad 16 procent więcej niż środowy kurs banku.
"Postępowanie trwa, na razie ustalamy, kto kupował w środę akcje Śląskiego. Kiedy postępowanie zostanie zakończone jeszcze nie wiadomo" - powiedział Reuterowi Mirosław Kachniewski, rzecznik KPWiG.
Mimo licznych zawiadomień KPWiG do prokuratury o wykorzystywaniu informacji poufnych, jak do tej pory, żadna z tych spraw nie znalazła swojego finału w sądzie.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))