Klienci banków wyjdą poza kraj

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Możliwość wyboru między rodzimym a zagranicznym bankiem i szerszy dostęp do oferty to największe korzyści, jakie odniosą klienci polskich instytucji finansowych. Jednak większość nie odczuje żadnej różnicy.

Od 2002 r. Polacy mogą otwierać konta za granicą. Jednak polskie banki nie obawiały się odpływu pieniędzy. Okazało się, że słusznie.

— Po wejściu Polski do UE klienci nie odejdą do zachodnich banków. Nie sądzę, aby było to korzystne. Depozyty w krajach Unii są często jeszcze niżej oprocentowane niż u nas. Ponadto klienci wybierają banki, które mają placówki blisko ich miejsca zamieszkania lub pracy. Nie będą pokonywać setek kilometrów, aby dotrzeć do oddziału — wywodzi Marian Czakański, prezes ING BSK.

Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby to zagraniczne banki zaczęły przychodzić do naszych klientów.

— Jeśli w Europie i w Polsce nadal będzie panowała recesja, mała jest szansa na ekspansję na naszym rynku nowych instytucji finansowych — twierdzi Andrzej Powierża, analityk DI BRE Banku.

Obserwatorzy rynku podkreślają także, że zagraniczne instytucje finansowe, którym zależało na naszym rynku, już mają tu swoje przedstawicielstwa, oddziały czy wręcz banki i grupy kapitałowe. Dlatego nie należy się spodziewać kolejnej fali inwestycji z Zachodu.

Na otwarciu na Unię tak naprawdę skorzystają nieliczni klienci — korporacje i zamożne osoby fizyczne.

— W przypadku klientów private-bankingu, którzy operują dużymi kwotami, wejście Polski do UE może przyczynić się do przenoszenia pieniędzy za granicę i lokowania w tamtejszych instrumentach finansowych. Natomiast wiele korporacji już korzysta z oferty zagranicznych banków, więc ta współpraca jedynie może się pogłębić. Tak naprawdę jednak większość klientów w żaden sposób nie odczuje otwarcia na Unię — mówi Grzegorz Zawada, analityk Erste.

Wejście naszego kraju do UE będzie miało jednak skutek psychologiczny — dla klientów, że mogą już teraz na całym kontynencie korzystać z usług finansowych, a dla banków, że konkurencja może wzrosnąć i zawczasu należy polepszyć warunki obsługi klientów.