KLIENCI NIE MAJĄ OPORÓW PRZED ZADŁUŻANIEM SIĘ
WYSOKA OCENA DZIAŁALNOŚCI BANKÓW
12 proc. rodzin twierdzi, że z różnych powodów nie jest w stanie skorzystać z oferty bankowej. Pozostałe działalność instytucji finansowych oceniają dobrze, choć przeważnie nie są zadowolone z oprocentowania kredytów.
Przez wiele miesięcy banki przyzwyczajały klientów do malejącego oprocentowania kredytów i rozbudziły w nich nadzieje na zakup nowych dóbr. Być może dlatego co trzecia rodzina uznała, że oszczędzanie nie ma sensu. Podwyżki stóp rozczarowały wiele osób.
Sporne kredyty
Klienci indywidualni są znacznie wrażliwsi na poziom oprocentowania kredytów niż depozytów — wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Edukacji i Badań Bankowych i GUS. Wśród słabych stron sektora bankowego niemal 37 proc. rodzin wymienia właśnie oprocentowanie kredytów stawiając je na pierwszym miejscu przed wszystkimi niedogodnościami, jakie spotykają je w bankach.
Dopiero na drugim miejscu znalazły się tłok i kolejki w oddziałach. Niby też wysoko, ale instytucje finansowe wydając karty i czeki, a także udostępniając infolinie stwarzają coraz częściej możliwość dostępu do pieniędzy i usług bez konieczności pojawiania się przy okienku. Dodatkowo wiele instytucji finansowych rezygnuje z pojedynczych wielkich oddziałów na rzecz małych placówek filialnych otwieranych blisko klienta — na osiedlach, w sklepach i hipermarketach. To w przyszłości niewątpliwie rozładuje kolejki.
Ratuje organizacja
Za trzecią wśród najsłabszych stron sektora bankowego gospodarstwa domowe uznały oprocentowanie depozytów. Wynika z tego, że z jednej strony ostatnio rosnące oprocentowanie lokat nieco poprawiło nastroje, z drugiej zaś wyższe ceny kredytów zdominowały myślenie o oszczędzaniu.
Najmniej klienci narzekają na wolną obsługę i złą organizację, nie ma też wielu skarg na niekompetencję pracowników banków. To zasługa szkoleń. Instytucje finansowe postawiły w ostatnich latach na dokształcanie swoich załóg. Wiele banków każdego roku szkoli po kilkaset osób z różnych dziedzin bankowości, szczególny nacisk kładąc właśnie na obsługę klientów i to nie tylko detalicznych, ale też małych i średnich firm, a także korporacji.
Coraz lepsze
Klienci preferują współpracę z kilkoma bankami — przede wszystkim z PKO BP i Pekao SA. Jednak, jak wynika z badań FEiBB, bardzo duże znaczenie mają też banki spółdzielcze, które znalazły się na trzecim miejscu wśród instytucji, w których klienci indywidualni posiadają jakikolwiek rachunek.
Beata Tomaszkiewicz
OKIEM EKSPERTA
Andrzej Szukalski, prezes Związku Banków Polskich
Ostatnia sytuacja w polskich bankach pokazała, że każdy z klientów dbający o swoje finanse powinien zabezpieczyć swoje ryzyko. Małe banki, np. by zjednać sobie jak największe grono deponentów, oferują im wyższe oprocentowanie lokat — to korzyść. Ale istnieje większe prawdopodobieństwo, że to mała instytucja finansowa, a nie duża, może mieć problemy finansowe i to wynikające nie ze złego zarządzania pieniędzmi, lecz z obciążeń — np. konieczności dokonania wpłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Zawsze mniejszy będzie bardziej podatny na wpływy zewnętrzne, z którymi może sobie nie poradzić. Będzie też bardziej podatny na zmiany inwestora itp. Dlatego wybór banku, a także decyzja, czy współpracować tylko z jedną czy z większą liczbą instytucji finansowych jest zawsze dla klienta testem na inteligencję. Wybieranie tego co najlepsze świadczy o umiejętności zarządzania kapitałem.