David Kostin, strateg amerykańskiego rynku akcji w Goldman Sachs twierdzi, że po wyborach S&P500 powinien mocno spaść kiedy inwestorzy uświadomią sobie, że problemu zbliżającego się „klifu fiskalnego” nie da się łatwo rozwiązać. Jego zdaniem, większość inwestorów liczy obecnie na to, że runięcia z „klifu fiskalnego” da się uniknąć dzięki działaniom Kongresu na jednej z jego ostatnich tegorocznych sesji. Tymczasem Goldman Sachs ocenia, że jest tylko 33 proc. szans, że tak się stanie.

Kostin prognozuje, że S&P500, który obecnie wynosi 1456,89 pkt, spadnie do 1250 pkt na koniec roku. Do końca 2013 roku ma jednak wynosić 1350 pkt.
Strateg Goldman Sachs zaleca inwestorom, aby pozbywali się akcji spółek, które najgorzej wypadły na giełdzie w tym roku. Kostin argumentuje, że taka strategia okazała się korzystniejsza w 56 proc. lat od 1980 roku i była szczególnie korzystna w latach, kiedy S&P500 rósł po pierwszych dziewięciu miesiącach roku.