Klucz w rękach Kali und Salz

Anna Bytniewska
11-03-2005, 00:00

Importerzy soli potasowej apelują do Brukseli o zgodę na wzrost importu ze Wschodu. Unijnego rynku broni niemiecki potentat.

Informacje o problemach z zaopatrzeniem rolników w nawozy pojawiły się już rok temu. Szczególnie silnie odczuwalny jest brak soli potasowej. Od 4-5 lat popyt na nią rośnie o 8-10 proc. rocznie, podaż maleje, a ceny rosną. Soli brakuje nie tylko w Polsce, ale także w innych, nowych państwach Unii Europejskiej. Importerzy są zaniepokojeni i przekonują Komisję Europejską (KE) do interwencji.

Różnica zdań

Przyczyn tej niepokojącej sytuacji jest kilka. Pierwsza to obłożenie cłem antydumpingowym importu soli z krajów WNP. Druga to wymuszenie przez UE podwyżki cen przez wschodnich producentów. Doprowadziło to do gwałtownego skoku cen także w Polsce — z 620 zł w styczniu 2004 r. do 850 zł w styczniu 2005 r. Wpływ na poziom cen miał też wzrost VAT do 22 proc. w obrocie hurtowym.

— Zza wschodniej granicy do Polski i UE sprowadza się sól potasową jedynie w ramach bezcłowych kontyngentów — mówi Marcin Walczak ze Stowarzyszenia Producentów i Importerów Soli Potasowej.

Ich wielkość ustalona przez Unię ze wschodnimi producentami i eksporterami jest owiana tajemnicą. Zdaniem polskich importerów, przyznane kontyngenty wyczerpują się i nie zdołają pokryć zapotrzebowania rolnictwa na sól potasową — w I kwartale 2005 r. jedynie w 50-70 proc. KE jednak oszacowała, że pod koniec 2004 r. kontyngenty były wykorzystane w 46 proc., wyliczenia importerów mówią natomiast o 60 proc.

Unijne dylematy

Polskie firmy, ale nie tylko, rozpoczęły więc pertraktacje — za pośrednictwem KE — z Kali und Salz, niemieckim potentatem na europejskim rynku soli potasowej. Chodzi o zwiększenie dostaw na nasz rynek oraz złagodzenie stanowiska potentata, blokującego import ze Wschodu. Niemiecka firma może przystać na propozycję, ale może też złożyć wniosek o przedłużenie obowiązywania ceł antydumpingowych. Wówczas KE będzie musiała znaleźć inne wyjście z tej sytuacji, np. ograniczyć eksport soli potasowej z UE.

— Decyzja Komisji Europejskiej powinna być znana w połowie maja — mówi Marcin Walczak.

W firmie Kali und Salz Polska nie było osoby, która czułaby się upoważniona do udzielenia komentarza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Klucz w rękach Kali und Salz