Kluczbork walczy o PPP w sądzie

  • Anna Pronińska
opublikowano: 14-02-2013, 00:00

Powiat zrealizował ekoinwestycje, które miały mu przynieść oszczędności. Za sprawą zmiany prawa stały się ciężarem.

— Jeśli przegramy w sądzie, będziemy przykładem, jak można zostać ukaranym za wprowadzanie nowoczesnych i proekologicznych rozwiązań — mówi Piotr Pośpiech, starosta kluczborski.

W 2010 r. samorząd zawarł z Siemensem umowę na zrealizowanie inwestycji termomodernizacyjnych w ośmiu szkolnych budynkach. Starostwo skorzystało z formuły partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), dzięki czemu nie musiało wliczać zobowiązań do limitów zadłużenia. W 2011 r. weszło w życie rozporządzenie ministra finansów o tytułach dłużnych, które to zmieniło.

— Gdybym wiedział, co mnie czeka, zastanowiłbym się, czy w ogóle realizować tę inwestycję — twierdzi Piotr Pośpiech. Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) nakazała wpisać zadłużenie z tytułu umowy z Siemensem do długu. Inwestycja miała być spłacana z oszczędności. Tymczasem obciążyła samorząd, ograniczając możliwości zaciągania zobowiązań. W tej sytuacji starostwo wybrało ścieżkę sądową.

— Sąd Administracyjny w Opolu nie podzielił mojego stanowiska. Pozostała mi skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie przekroczyłem prawa, tylko prawo się zmieniło. Jestem tego ofiarą. Sądzę, że nasz przykład przyhamuje rynek PPP — mówi starosta. Ekspertyza Instytutu PPP wykazała, że kluczborskie przedsięwzięcie nie powinno wliczać się do długu, bo co najmniej dwa rodzaje ryzyka (w tym ryzyko budowy) są po stronie prywatnej. Takie są wytyczne Eurostatu. Tomasz Korczyński, adwokat z kancelarii Wierzbowski Eversheds, zwraca uwagę, że projekty termomodernizacyjne na raczkującym rynku PPP odgrywają coraz istotniejszą rolę.

— Przykłady gmin Karczew (woj. mazowieckie) i Radzionków (woj. śląskie) zdają się tylko potwierdzać fakt, że PPP jest odpowiednią formułą dla takich przedsięwzięć. Łyżką dziegciu może być decyzja opolskiej RIO, która uznała kluczborski projekt za wpływający na obciążenie długu publicznego. Sprawa jest przedmiotem sporu i trudno zająć jednoznaczne stanowisko, nie znając szczegółów. Nie powinno to wpłynąć na popularność modelu PPP przy projektach termomodernizacyjnych, jednak strona publiczna, konstruując model partnerstwa, jeszcze bardziej skrupulatnie musi badać, czy spełnione są warunki niezaliczania projektu do długu — dodaje Tomasz Korczyński.

W trakcie postępowania jest Bytom, który szuka partnera do przeprowadzenia termomodernizacji aż 18 obiektów. Zgłosiło się pięciu chętnych. Władze miasta nie ujawniają nazw firm, ale mają nadzieję, że inwestycja ruszy jeszcze w tym roku. Do ogłoszenia podobnych postępowań szykują się też Niepołomice i Świdnica.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu