Oj, działo się. Wczorajsze posiedzenie KNB obfitowało w emocje i dyskusje. Zabrakło tylko końcowego werdyktu w sprawie Banku BPH.
— Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jej członkowie mieli szansę zadania pytań przedstawicielom Unicredito Italiano (UCI), wnoszącym o zgodę na wykonywanie głosów z akcji Banku BPH. Przychyliłem się do wniosku przedstawicieli komisji, że trzeba jeszcze raz przeanalizować zebrany materiał. Dlatego zdecydowałem o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia za tydzień — mówi Leszek Balcerowicz, przewodniczący KNB.
Gra się toczy o dużą stawkę. Jeśli Unicredito dostanie zielone światło, zrobi wielki krok ku fuzji Banku BPH z Pekao. Takie połącze- nie wykreowałoby nowego lidera na rynku bankowości. Nie trzeba dodawać, że byłoby też bardzo źle widziane przez obecny rząd oraz Prawo i Sprawiedliwość.
Wykluczenia
Leszek Balcerowicz przekonuje, że członkowie KNB mają świadomość tego, że wniosek UCI czeka na rozpatrzenie już osiem miesięcy i czas najwyższy wreszcie podjąć konkretną decyzję.
Wczorajsze posiedzenie obfitowało w różne starcia. KNB nie dopuściła resortu skarbu do uczestnictwa w nim. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) wniosło o to, by brać w nim udział na pełnych prawach. Bezskutecznie. Przeciwko dopuszczeniu MSP opowiedzieli się Leszek Balcerowicz, Wojciech Kwaśniak, Ewa Kawecka, za — Zyta Gilowska, Paweł Pelc i Danuta Wawrzyniak. Jarosław Kozłowski, szef Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, wstrzymał się od głosu. W tej sytuacji zdecydował głos szefa NBP. Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, zapowiedział, że zaskarży taką decyzję.
Drugą niespodzianką jest wymuszona obecność Zyty Gilowskiej, minister finansów. Trafiła ona na posiedzenie, bo został z niego wykluczony wiceminister finansów Cezary Mech, sprzeciwiający się bankowej fuzji.
— Członka komisji można wykluczyć wówczas, gdy zachodzi obawa, że jego decyzje nie są bezstronne. Wniosek taki złożyło UCI właśnie w sprawie Cezarego Mecha. Uznałem, że istnieje taka obawa — mówi Leszek Balcerowicz.
Zyta Gilowska wyraziła swoje oburzenie w tej sprawie. Ale nie tylko ona. Premier Marcinkiewicz uznał decyzje KNB za skandaliczne i niezgodne z prawem. Konrad Ciesiołkiewicz, rzecznik rządu, dodał, że to może wskazywać „na brak obiektywizmu” oraz „jednostronne podejście”.
Komisja upomina
Tymczasem Komisja Europejska (KE) skierowała do polskiego rządu formalny list w sprawie Unicredito. To pierwszy etap procedury o naruszenie unijnych przepisów dotyczących rynku wewnętrznego. Jej zdaniem powoływanie się przez rząd na umowę prywatyzacyjną Pekao, która zakazuje włoskiemu inwestorowi angażowania się w Polsce w działalność konkurencyjną wobec tego banku, jest sprzeczne z fundamentalną zasadą swobody przepływu kapitałów w UE. Komisja upoważniła także Neelie Kroes, komisarz ds. konkurencji, do wysłania listu z pytaniem, na jakiej podstawie polski rząd blokuje fuzję Pekao z Bankiem BPH, skoro KE zatwierdziła ją w październiku. Odpowiedź na ten list ma nadejść w ciągu dwóch tygodni. Jeśli KE uzna polskie argumenty za niewystarczające, ma zdecydować o wszczęciu drugiej formalnej procedury, uznając, że blokowanie fuzji jest łamaniem unijnego prawa konkurencji.



