
W opinii ekonomistów, utrzymująca się na wysokim poziomie inflacja, a szczególnie rekordowo wysoka w ujęciu bazowym nie dają EBC możliwości poluzowania polityki pieniężnej. By uchronić gospodarkę od „zakorzenienia” się uporczywie wysokiego wzrostu cen, konieczne jest dalsze podnoszenie kosztów finansowania zewnętrznego.
Oczekują więc, że podczas zaplanowanych na maj, czerwiec i lipiec posiedzeń, EBC podwyższy stawki po 25 punktów bazowych, w efekcie czego stopa depozytowa osiągnie w lipcu poziom 3,75 proc. Następnie ma utrzymać się na nim do końca roku.
Najnowszy sondaż pokazał, że oczekiwania ekonomistów odnośnie szczytu cyklu zacieśniania zostały przesunięte głębiej w ten rok, na co wpłynął wybuch kryzysu w sektorze bankowym.
Już na najbliższym posiedzenie EBC, które odbędzie się 4 maja, stopy mają wrosnąć w przedziale od 25 do 50 pb, a skala podwyżki uzależniona będzie od sytuacji na rynku bankowym i danych o inflacji i stanie gospodarki Eurolandu.
Tymczasem inflacja w strefie euro choć wyraźnie spowolniła tempo zwyżki, pozostaje ponad trzy razy wyższa od celu EBC na poziomie 2 proc. Co istotne, inflacja bazowa nie obejmująca poddających się mocnym wahaniom cen żywności i energii, rośnie rekordowo, choć prawdopodobnie też już osiągnęła szczyt. Jednak – jak szacują ekonomiści – w tym kwartale ma nadal przekraczać poziom 5,5 proc., a co ważne, w drugiej połowie roku przebić poziom inflacji ogólnej.
