Kluczowy wiceminister finansów odchodzi. Trafi do służb

opublikowano: 10-12-2020, 15:48

Piotr Dziedzic, który w ciągu 4 lat zrobił szybką karierę w skarbówce odchodzi z resortu. Według naszych informacji idzie do ABW.

Piotr Dziedzic odchodzi z Ministerstwa Finansów, gdzie był wiceministrem, a także zastępcą szefa Krajowej Administracji Skarbowej oraz Głównym Inspektorem Informacji Finansowej. Te dwie ostatnie funkcje dawały mu ogromną władzę, gdyż dzięki nim sprawował nadzór nad aparatem skarbowym i miał dostęp do najtajniejszych informacji finansowych w kraju. W ostatnich miesiącach Piotra Dziedzica można było zobaczyć na zdjęciach z posiedzeń rządowego zespołu specjalnego, zajmującego się walką ze skutkami koronawirusa. To wysoko umocowane gremium, któremu przewodniczy premier.

W rzeczywistości akcje Piotra Dziedzica od pewnego czasu nie stały najwyżej i już w maju pojawiły się pogłoski, że szykuje się do odejścia z resortu. Według naszych informacji szukał dla siebie miejsca na rynku. Był zainteresowany pracą w Pekao, gdzie jednak nie podjęto rozmów o zatrudnieniu. Podobnie zakończyła się próba znalezienia etatu w NIK, którą kieruje były szef Piotra Dziedzica, Marian Banaś. W NIK na stanowisku doradcy prezesa pracuje Piotr Walczak, do marca szef KAS.

Przetrwał kryzysy:
Przetrwał kryzysy:
Piotr Dziedzic w ostatnim czasie przetrwał dwa potężne kryzysy wizerunkowe. W rocznicę drugiego odszedł ze stanowiska.
Rafal Siderski / Forum

Powrót do matecznika

Piotr Dziedzic nie poinformował ani o powodach dymisji, ani o dalszych planach zawodowych. Według naszych nieoficjalnych informacji, przechodzi do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak ujawnił w ubiegłym roku „Dziennik Gazeta Prawna” Piotr Dziedzic był delegowanym do resortu finansów oficerem ABW.

W Ministerstwie Finansów pracował od 1997 r. Szczyt jego kariery przypadł na czasy rządów dobrej zmiany. W 2016 r. został wicedyrektorem Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier, a później jego szefem. Krótko jego zastępca był Krzysztof B. aresztowany później za udział w mafii paliwowej, w którą zaangażowani byli też inni urzędnicy aparatu skarbowego. W 2017 r. po reformie administracji skarbowej i utworzeniu KAS, w resorcie powstało Departament Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej, którego szefem został Piotr Dziedzic. W lipcu ubiegłego roku awansował na wiceministra.

Dwa kryzysy

Piotrowi Dziedzicowi udało się utrzymać na ścieżce kariery, pomimo dwóch potężnych kryzysów reputacyjnych. Pierwszy związany był z rozpracowaniem przez służby skarbowe spółki paliwowej R. i związanej z nią karuzeli VAT-owskiej. Jak się okazało, jeden z członków kierownictwa znał Piotra Dziedzica z liceum i był ojcem chrzestnym jego syna. Piotr Dziedzic bronił się wówczas, że od 2002 r. nie utrzymują kontaktów, a jego syn ma 26 lat i chrzestnego nie widział od lat. Na okoliczność tej sprawy poddał się badaniu na wariografie.

Jesienią ubiegłego roku kilku dyrektorów resortu finansów napisało pismo adresowane do premiera, w którym postulowali oczyszczenie służb skarbowych ludzi związanych z mafią vatowską i paliwową. Pojawiły się w nim nazwiska Mariana Banasia, byłego szefa KAS i Piotra Dziedzica. List wyciekł do mediów. Sprawa zakończyła się dymisjami autorów listu. Piotr Dziedzic i resort, przedstawili sprawę jako donos, będący elementem gry personalnej w ministerstwie.

Niemal w rocznicę tamtej sprawy Piotr Dziedzic również odchodzi z resortu.

- Wiceminister przegrał walkę o wpływy w ministerstwie z Renatą Oszast, dyrektor generalną ministerstwa – mówi nasze źródło, zastrzegając sobie anonimowość.

Dyrektor generalna jest zaufaną współpracownicą Mateusza Morawieckiego.

Piotr Dziedzic nie odpowiedział na nasze pytania dotyczące przejścia do ABW. Również agencja nie ustosunkowała się do tej informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane