KNF ukarała Sylwestra Cacka

Kamil Koprowicz
opublikowano: 05-10-2011, 00:00

Nawet najbogatsi inwestorzy muszą się liczyć z nadzorem finansowym.

Sylwester Cacek będzie musiał zapłacić 100 tys. zł za to, że nie ogłosił wezwania po przekroczeniu 33 proc. udziałów w Sfinksie. Taką karę wymierzyła mu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Mimo że kara nie jest mała, nadzorca sugeruje, że był łagodny. „Akcjonariusz nie zamierzał ukrywać swojego zaangażowania w akcje spółki, osobiście i finansowo zaangażował się w proces uzdrawiania spółki, a objęcie przez akcjonariusza akcji serii H wynikało z rozliczeń akcjonariusza ze spółką z tytułu udzielonej przez akcjonariusza pożyczki” — czytamy w decyzji KNF. Ukarany nie odpowiedział nam, dlaczego nie ogłosił wezwania, ale czuje się srogo ukarany. — Przyznam, że liczyłem na łagodniejsze potraktowanie, tym bardziej że już poniosłem znaczące konsekwencje nieogłoszenia wezwania. Cieszę się, że KNF wzięła pod uwagę moje zaangażowanie w spółkę i dostrzegła fakt, że to uchybienie nie wynikało ze złej woli, jednak nie wykluczam odwołania się od tej decyzji — tłumaczy Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska. Kary KNF zdarzają się nawet najbardziej doświadczonym inwestorom. W 2007 r. Roman Karkosik razem z żoną mieli podobny problem jak Sylwester Cacek. Małżeństwo przekroczyło próg 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Boryszewa. Zdaniem KNF, Karkosikowie powinni ogłosić wezwanie na wszystkie pozostałe akcje spółki lub zejść poniżej progu 66 proc. Małżeństwo odwołało się od decyzji. Wojewódzki sąd przyznał rację nadzorcy, dopiero Naczelny Sąd Administracyjny uznał argumenty inwestora. W 2009 r. KNF ukarało inne małżeństwo — Buchajskich, łącznie na kwotę aż 600 tys. zł. Powód był podobny — nieprzeprowadzenie w wyznaczonym terminie wezwania do sprzedaży akcji Wikany. Roman Karkosik, który nie mógł wziąć udziału w walnym Boryszewa, ponieważ przegapił termin rejestracji. Pojawiły się wówczas opinie, że inwestor działał celowo, bo chciał, aby o emisji nowych akcji zadecydowali drobni inwestorzy. Decyzja była ryzykowna. Bez Karkosika mniejszościowi udziałowcy mogli nawet zmienić zarząd Boryszewa.

DGA ukarana

KNF nałożyła też wczoraj karę w wysokości 200 tys. zł na DGA za naruszenie obowiązków informacyjnych. Chodzi głównie o nienależyte poinformowanie o warunkach umowy dotyczącej objęcia pakietu udziałów w spółce Braster.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu