KNUiFE rządzi w megaholdingu

Joanna Barańska
28-07-2006, 00:00

Polski nadzór słusznie nie pozwolił spółce z grupy Allianz kupić... polskich ubezpieczycieli z grupy Allianz.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) podzielił wczoraj racje urzędu nadzoru, że kupująca spółka nie daje należytej rękojmi zabezpieczenia interesów ubezpieczonych osób. Nawet gdyby dawała, to nie może zapłacić za polskie spółki Allianza aportem.

Niemiecka grupa bankowo-ubezpieczeniowa Allianz AG o aktywach wartych 77 mld EUR, w zeszłym roku porządkowała swoje interesy w naszej części Europy. Utworzono nowy podmiot gospodarczy, Allianz New Europe Holding GmbH (ANE), w którego skład miały wejść spółki ubezpieczeniowe grupy, z Polski, Węgier, Słowacji, Bułgarii i innych krajów naszego regionu. W Polsce reorganizacja objęłaby towarzystwa ubezpieczeniowe Allianz Polska i Allianz Życie Polska. ANE przejąłby ich akcje, a one objęłyby jego udziały.

Prawo wymaga jednak powiadamiania Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE) o zamiarze kupna krajowego ubezpieczyciela. ANE dopełnił tego obowiązku, a KNUiFE wyraziła sprzeciw wobec zamiaru kupna. Stwierdziła, że niedopuszczalne jest płacenie za akcje polskich Allianzów aportem udziałowym, a spółka powstała zaledwie miesiąc przed powiadomieniem, praktycznie nie rozpoczęła działalności i tym samym nie daje należytej rękojmi chronienia interesów osób ubezpieczonych.

— Niemiecki organ nadzoru nie miał żadnych wątpliwości co do zezwolenia na transakcję. Nic dziwnego, skoro grupa Allianz ma aktywa wartości 77 mld EUR. Czy to nie jest wystarczającą rękojmią należytego prowadzenia interesów? — pytał wczoraj przed WSA mec. Piotr Hyrlik reprezentujący ANE.

Zaznaczył, że KNUiFE w ogóle nie wzięła pod uwagę opinii polskiego Ministerstwa Finansów, że transakcja jest bezpieczna. Zdaniem mec. Hyrlika ustawa ubezpieczeniowa nie mówi też, że środki na kupno spółki ubezpieczeniowej muszą być koniecznie pieniężne.

WSA jednak był innego zdania.

— Decyzja KNUiFE odpowiada prawu. ANE, udowadniając rękojmię, przedstawił tylko życiorysy członków przyszłego zarządu. Z tego nie wynikają żadne wnioski co do ich praktyki — stwierdziła sędzia Halina Emilia Święcicka.

Tego zaś, że środki muszą być pieniężne, sąd doszukał się w przepisach o pokryciu kapitału zakładowego ubezpieczyciela.

Wyrok nie jest prawomocny, ANE zapowiada kasację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / KNUiFE rządzi w megaholdingu