Koalicja wsparcia dla ofiary fiskusa

opublikowano: 05-06-2014, 00:00

W procesie o rekordowe odszkodowanie za zniszczenie firmy Marek Isański dostanie pomoc dwóch dużych organizacji.

Pozew o 152 mln zł odszkodowania od państwa Marek Isański złożył 18 kwietnia 2014 r., dokładnie 18 lat po aresztowaniu go za rzekome wyłudzenia podatku VAT. Sąd już rozpoczął procedurę.

Marek Isański (fot. Puls Biznesu, WM)
Marek Isański (fot. Puls Biznesu, WM)
None
None

— Najbardziej obawiam się tego, że moja sprawa będzie prowadzona opieszale i przewlekana latami. Na początku jednak zostałem pozytywnie zaskoczony, bo Sąd Okręgowy w Warszawie szybko zajął się sprawą. Polecił już Prokuratorii Generalnej, broniącej skarbu państwa, przygotowanie odpowiedzi na pozew w terminie 60 dni — mówi Marek Isański.

Nie będzie osamotniony w tej batalii. Nad prawidłowym tokiem jego procesu czuwać zamierza Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).

— Takie wsparcie doda mi sił i wzmocni przekonanie, że należy walczyć. Nie tyle chodzi mi o odszkodowanie, ile o pokazanie decydentom, jakie konsekwencje dla budżetu państwa mogą mieć bezprawne decyzje urzędów wobec przedsiębiorców — twierdzi Marek Isański. Przedsiębiorca ma poczucie wielkiej krzywdy z powodu zniszczenia przez organy skarbowe jego Towarzystwa Finansowo-Leasingowego (TFL). W połowie lat 90. fiskus zakwestionował 200 transakcji TFL polegających na leasingu autobusów na rzecz PKS-ów.

Na firmę nałożono domiar podatkowy wysokości 20 mln zł, a on spędził w areszcie 3 miesiące. I firma, i przedsiębiorca zostali oczyszczeni z zarzutów przez sądy. TFL już się nie podniosło. Przed złożeniem pozwu były leasingodawca uzyskał opinię dra Tomasza Berenta z Katedry Rynków Kapitałowych SGH, który stwierdził, że działania fiskusa uniemożliwiły dalszy rozwój firmy. Wyliczył, że gdyby TFL miało możliwość działać chociaż 2 lata dłużej, to jej wartość wyniosłaby 120 mln zł. Natomiast jeżeli funkcjonowałaby do dziś, to setek milionów złotych. Zarząd HFPC podjął uchwałę o zaangażowaniu się w proces.

— Chcemy się włączyć w to postępowanie, ponieważ w Polsce bardzo trudno jest dochodzić odszkodowań za bezprawne działania władzy. Ponadto Marek Isański samotnie walczył o oczyszczenie wiele lat, kwota dochodzonego odszkodowania jest precedensowa, a za przeciwnika będzie miał Prokuratorię Generalną, instytucję państwową wyspecjalizowaną w tego typu sprawach — mówi Adam Bodnar, wiceprezes HFPC. ZPP też chce pomóc i myśli nad formułą prawną.

— Zastanawiamy się nad formą prawną naszego udziału w tym procesie. Jako organizacja pracodawców mamy interes prawny w nim uczestniczyć, ponieważ sytuacja, która spotkała pana Isańskiego i jego firmę, mogła zdarzyć się każdemu przedsiębiorcy — mówi Robert Gwiazdowski, szef rady nadzorczej ZPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane