Badanie zlecone przez porównywarkę ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl obala mit głoszący, że „strach babie dać samochód”. Aż 80 proc. ankietowanych mężczyzn twierdzi, że ich żony, narzeczone lub dziewczyny całkiem nieźle spisują się za kółkiem. I tylko 6 proc. panów narzeka, że ich partnerka jeździ bardzo źle lub tragicznie. Mimo to – jak wynika z sondażu - kobiety wolą być pasażerami.
- Jednak absolutnie nie oznacza to, że Polki gorzej prowadzą – zastrzega Wojciech Rabiej z rankomat.pl. – Wręcz przeciwnie – często są ostrożniejsze, bardziej uważne niż mężczyźni.
Rzeczywiście, facetów cechuje większa brawura. Zachowaniem, które najbardziej drażni kobiety u partnerów, jest przekraczanie przez nich prędkości – odpowiedź taką wskazała ponad 1/3 respondentek (36 proc.). Z kolei panów irytuje głównie wymuszanie pierwszeństwa (20 proc.) i nieużywanie kierunkowskazów (14 proc.) przez kobiety. Ale co ciekawe blisko jedna trzecia respondentów stwierdziła, że całkowicie akceptuje styl jazdy swojej partnerki.
A co ze stereotypem, że kobiety są nieporadnymi kierowcami? Wojciech Rabiej stanowczo się z tym stwierdzeniem nie zgadza.
- Panie są coraz bardziej samodzielne: same wybierają swoje samochody, kupują je za własne pieniądze, same decydują też o ubezpieczeniu i dbają o przeglądy – podkreśla ekspert.
A i kobiety nabierają pewności siebie. 34 proc. respondentek zaprzecza myśleniu o kobiecie jako nieporadnym kierowcy i deklaruje, że nie potrzebuje niczyjej pomocy i zmienia koło samodzielnie.
Badanie „Polki w samochodach” zostało przeprowadzone na zlecenie rankomat.pl przez firmę Pactor.

MK
