Rzecznik praw obywatelskich proponuje prawdziwą rewolucję w podejściu do kodu pocztowego.
To w zasadzie może zdarzyć się każdemu. Mieszkańcy części gminy Lubin (woj. dolnośląskie), m.in. Raszówki czy Karczowisk, muszą zmierzyć się ze zmianą kodu pocztowego, wprowadzaną przez Pocztę Polską. Niewielką: numer 59-307 zastępuje 59-323. Powodem jest przeniesienie służby doręczeń z Raszówki do pobliskich Miłoradzic.
Szyld do wymiany
Mieszkańcy domagają się pozostawienia kodu, powołali nawet komitet w jego obronie.
— Zmiana kodu pociąga za sobą poważne konsekwencje. Należy wymienić dowód osobisty, prawo jazdy, dokonać zmian we wpisach w różnych rejestrach, także w urzędzie skarbowym. Poza kosztami, trzeba doliczyć do tego czas stracony na załatwienie tych spraw. Sprawa nie dotyczy kilku osób, ale prawie 2 tys. mieszkańców — skarży się Irena Rogowska, radna gminy, jedna z osób działających w komitecie.
Podobnego zdania jest Joanna Sałek, dyrektor hotelu Chata Karczowiska w Karczowiskach.
— W Raszówce i okolicy działa sporo firm. Zmiana kodu dla tych przedsiębiorców oznaczała obciążenia finansowe, związanie m.in. ze zmianą pieczątek, druków firmowych. Jest ona dla mnie zupełnie niezrozumiała — mówi Joanna Sałek.
Są argumenty
Sprawą zainteresował się prof. Andrzej Zoll, rzecznik praw obywatelskich, który skierował do Witolda Grabosia, prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, pismo z prośbą o niezwłoczne zainteresowanie się problemem kodów. Według niego, kody pocztowe muszą być oznaczeniami trwałymi.
— Zmiana kodów nie jest tylko wewnętrzną sprawą Poczty Polskiej, w sytuacji gdy stały się one jedną z cech ewidencji państwowej. Ponadto Poczta Polska, projektując i podejmując działania zmieniające formy świadczenia usług, musi się liczyć z kosztami społecznymi zmian — wskazuje Andrzej Zoll.
Na razie stanowisko urzędu nie jest znane, gdyż sprawa jest w toku.
Okiem pocztowca
Są powody
Zmiana kodów odbywa się rzadko. Decyzję podejmują Dyrekcje Okręgowe Poczty Polskiej. Może być ona podyktowana np. przeniesieniem lub przekształceniem placówki pocztowej, powstaniem nowych ulic, osiedli. Zawsze jest jednak konstultowana z władzami lokalnymi.
Radosław Kazimierski dział współpracy z mediami Poczty Polskiej