KOGENERACJA: NA GPW Z CENĄ 50 ZŁ

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-05-26 00:00

KOGENERACJA: NA GPW Z CENĄ 50 ZŁ

Powodzeniu debiutu spółki może zaszkodzić nerwowa atmosfera na parkiecie

POD ZNAKIEM ZAPYTANIA: Gdyby nie nerwowa sytuacja na parkiecie, Józef Pupka, prezes Kogeneracji, mógłby być pewien udanego debiutu. Analitycy są jednak dobrej myśli i uważają, że w dłuższej perspektywie walory spółki będą rosły. fot. Grzegorz Kawecki

Dzisiaj na rynku podstawowym warszawskiej giełdy zadebiutują walory Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja. Zdaniem części analityków, trudno jednoznacznie wypowiadać się o powodzeniu debiutu spółki.

Gdyby dzisiejszy debiut odnieść jedynie do wyników publicznej sprzedaży walorów Kogeneracji, to pierwsze notowanie na pewno zakończyłoby się sukcesem. Sytuację skomplikowały jednak ostatnie wydarzenia na parkiecie, które mogą mieć, zdaniem analityków, duży wpływ na postawę udziałowców Elektrociepłowni.

Duże wzięcie

Na razie nie wiadomo, które duże instytucje stały się współwłaścicielami Kogeneracji. Sprawa powinna wyjaśnić się przed WZA spółki, które odbędzie się w czerwcu. Inwestorzy, którzy będą bowiem chcieli mieć wpływ na kierowanie przedsiębiorstwem, będą musieli ujawnić posiadane pakiety akcji.

Niewielki zysk

Zdaniem Wojciecha Szymona Kowalskiego, analityka Domu Maklerskiego BMT, pierwsze notowanie akcji spółki będzie odbywało się pod presją sytuacji na parkiecie. Wczorajsze wzrosty podczas sesji fixingowej dają jednak nadzieję na zysk z tej inwestycji.

— Prawdopodobnie cena debiutu nie będzie dużo wyższa od ceny emisyjnej. Myślę, że zamknie się ona na poziomie 50 zł. Wszystko zależeć będzie od postawy drobnych inwestorów, którzy mogą poddać się złemu nastrojowi panującemu na parkiecie i będą próbowali wyjść z tych papierów — twierdzi analityk BMT.

Uważa on, że ważną rolę podczas pierwszych notowań spółki odgrywać będą również duzi inwestorzy instytucjonalni, którzy wzięli udział w ofercie. Z ich strony nie należy oczekiwać większej podaży walorów, a wręcz przeciwnie. Jeśli spadkowa tendencja na parkiecie doprowadzi do przeceny walorów Kogeneracji, będą się oni raczej starali powiększać swoje zaangażowanie poprzez zakup przecenionych walorów.

-— Biorąc pod uwagę nie najlepszą koniunkturę na giełdzie, nawet zysk wysokości kilku procent osiągnięty w ciągu zaledwie kilku dni może okazać się decydujący dla wyceny wrocławskiego przedsiębiorstwa — konkluduje Wojciech Szymon Kowalski.

Rosnący potencjał

Jeden z doradców inwestycyjnych wskazuje na duży potencjał tkwiący w spółce, co pozwala mieć nadzieję na rosnący trend dla jej walorów.

— Mniejsza niż w innych branżach konkurencja umożliwia osiąganie zysków nadzwyczajnych, co może mieć istotny wpływ na wyniki — uważa doradca.

Z kolei Wojciech Szymon Kowalski wskazuje przy tym na duże możliwości zwiększenia efektywności ciepłowniczej spółki.

— Podobnie jak w przypadku innych firm państwowych, możliwe jest znaczne ograniczenie kosztów działalności, co od razu przełożyć się powinno na wyniki, a tym samym na postrzeganie spółki przez inwestorów giełdowych — tłumaczy analityk BMT.

Są zyski

Kogeneracja zaliczana jest do tak zwanej branży regulowanej o charakterze użyteczności publicznej. To powoduje, że jest ona poddana regulacjom cenowym, a to z kolei wpływa na wypracowywane wyniki. A te, jak wskazują raporty, nie są najgorsze. Ubiegły rok przedsiębiorstwo zamknęło zyskiem netto na poziomie 9,4 mln zł, przy przychodach wysokości 350,6 mln zł. W porównaniu z rokiem 1998 wrocławska firma odnotowała spory spadek rentowności prawie dla wszystkich wskaźników. Prognoza na ten rok zakłada wypracowanie zysku netto w kwocie około 12,2 mln zł i 380 mln zł przychodów.