Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej podjęła decyzję o przesłuchaniu m.in. Mariana Krzaklewskiego i Marka Belki w związku z postępowaniem dotyczącym prywatyzacji PZU. Komisja będzie badać, czy w tej sprawie były też naciski na Ministerstwo Skarbu - poinformował na wtorkowej konferencji prasowej przewodniczący komisji, wicemarszałek Sejmu Józef Zych.
Komisja od prawie dwóch lat zajmuje się badaniem prywatyzacji PZU, TP SA i Domów Towarowych Centrum i tego, czy ówczesny (1997-2000) minister skarbu Emil Wąsacz nie naruszył prawa. Zych powiedział, że komisja przedstawi w marcu swój raport Sejmowi.
Komisja ma zdecydować, czy przedstawi wniosek o postawienie Wąsacza przed Trybunałem Stanu, czy też - o umorzenie sprawy. Przesłuchanie Wąsacza zakończy się w czwartek.
Komisja podjęła 22 grudnia decyzję, że chce jeszcze przesłuchać byłego premiera Jerzego Buzka, byłą minister skarbu Aldonę Kamelę-Sowińską, byłą wiceminister skarbu Alicję Kornasiewicz, byłego prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka, byłego dyrektora departamentu w resorcie skarbu Huberta Kierkowskiego, mecenasa Macieja Bednarkiewicza oraz byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka i byłego premiera Leszka Millera.
Zych dodał, że komisja zwróciła się też 22 grudnia do ministra skarbu o udostępnienie materiałów dotyczących postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie, przed którym toczy się postępowanie z wniosku Eureko (akcjonariusza PZU). Eureko zarzuca polskiemu rządowi nierespektowanie polsko-holenderskiej umowy o ochronie inwestycji.
Zych powiedział też, że "jesteśmy wszyscy zaskoczeni łatwością, z jaką przedstawiciele Eureko mogli w Polsce docierać do wszystkich - od ministrów do szefów partii (...) To jest bardzo groźne zjawisko, bo wskazuje na to, że w naszym państwie od wielu lat nie było rzeczywistej ochrony interesu narodowego".
Zych poinformował, że komisja bada również problem wyceny PZU i polskiego rynku ubezpieczeniowego. "Przedstawiając Sejmowi sprawozdanie pokażemy również, jaki był udział w tym całym procesie prywatyzacji innych osób (...), bo to ma wpływ na problem odpowiedzialności samego pana Wąsacza" - powiedział.
Zdaniem Janusza Dobrosza (LPR), prace komisji wskazują, że winny nieprawidłowości przy prywatyzacji jest nie tylko były minister skarbu Emil Wąsacz, ale także była minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska. "LPR będzie ją chciał postawić przed Trybunałem Stanu" - powiedział Dobrosz.
Dobrosz podkreślił, że jest oskarżycielem w postępowaniu przed Komisją i nie wyraża wniosków całej komisji. Zych dodał, że wniosek, którym zajmuje się obecnie komisja, dotyczy wyłącznie zarzutów wobec Emila Wąsacza.
Bogdan Lewandowski (SdPl) powiedział we wtorek dziennikarzom, że komisja będzie chciała przesłuchać świadków (m.in. dwóch byłych i obecnego premiera) jeszcze w styczniu. Lewandowski dodał, że minister skarbu zgadza się udostępnić materiały z postępowania przed trybunałem w Londynie, ale tylko jednej osobie - marszałkowi Zychowi. Komisja będzie m.in. chciała skonfrontować zeznania byłego szefa Eureko Joao Talone z wypowiedziami świadków.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma uprawnienia wynikające z kodeksu postępowania karnego. Świadkowie wzywani przed komisję, inaczej niż w przypadku komisji śledczych, są zwolnieni z zachowania tajemnicy państwowej. Wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu musi zostać postawiony przez przynajmniej 115 posłów. W wyniku swoich prac komisja może przedstawić Sejmowi wniosek o postawienie danej osoby przed Trybunałem Stanu lub wniosek o umorzenie postępowania.