Kolacja na czynnym wulkanie

PAP
01-04-2010, 09:21

Kucharze z restauracji luksusowego hotelu Holt wydali dla dwóch stałych klientów kolację na czynnym wulkanie. Posiłek przygotowano na wydobywającej się z niego lawie - podała w środę agencja AFP.

- Zgodnie z moją filozofią, jeśli ktoś mówi, że coś jest niemożliwe, mam potrzebę tego spróbować - powiedział AFP jeden z kucharzy Fridgeir Eriksson.

Na pomysł przygotowania kolacji na wulkanie wpadł 21 marca, gdy obudził się wulkan Fimmvorduhals pod lodowcem Eyjafjallajokull. Wraz z trzema kolegami zrealizował go we wtorek, serwując zupę z homarów, żabnicę oraz cebulę szalotkę.

U podnóża wulkanu kucharze przygotowali jadalnię: stolik i dwa krzesła rozstawione na czerwonym dywaniku. Gości dowieziono helikopterem. Za nietypową kolację musieli zapłacić po 350 euro (1350 zł).

- Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać, więc wzięliśmy ze sobą maski i rękawice spawalnicze - powiedział Eriksson. Nie wykorzystaliśmy tego sprzętu, ponieważ nigdy nie znaleźliśmy się niebezpiecznie blisko żarzącej się lawy - zaznaczył.

Choć kucharze z hotelu Holt w Reykjaviku kolację na wulkanie zorganizowali wyłącznie dla dwóch klientów, przyrządzonych na lawie specjałów nie odmawiali również turystom. Otrzymali także propozycję z Hollywood, aby powtórzyć swój wyczyn przed kamerą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Kolacja na czynnym wulkanie