Jerzy Wandzel, jak twierdzi, dotychczas zajmował się głównie inwestycjami komunalnymi: modernizacją oczyszczalni ścieków, przebudową dróg i skrzyżowań, budową nowej szkoły podstawowej. Doprowadził także do sprzedaży miejskiej ciepłowni. Teraz chce odnowić tabor Miejskiego Zakładu Komunikacji oraz przeprowadzić remonty budynków komunalnych i rewitalizować starówkę. Inwestycja w MZK ma przygotować tę spółkę do prywatyzacji. Nie wyklucza on także prywatyzacji Wodociągów Słupsk.
Kandydat nie jest zainteresowany emisją miejskich obligacji, bo według niego, ich obsługa przez bank jest zbyt droga.
— Kredyt komercyjny jest teraz tańszy — uważa.
Jest jednak zwolennikiem umiarkowanego zadłużania się gminy, do poziomu 10–12 proc. planowanych dochodów. Chce kontynuować budownictwo komunalne siłami samorządu i wspierać budownictwo społeczne. Jest przeciwnikiem przedsięwzięć publiczno–prywatnych.
— Próbowaliśmy wejść w taki układ, gdy razem z wojewodą i kupcami zamierzaliśmy stworzyć spółkę organizującą aukcję rybną i rynek rolny, ale nic z tego nie wyszło — wyjaśnia.
Opowiada się za wiekszą liczbą zwolnień systemowych w zakresie podatków lokalnych. Na pewno utrzyma zwolnienia z podatku od nieruchomości w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej oraz takie same zwolnienia dla rozpoczynających działalność gospodarczą w mieście. Zamierza także wprowadzić zwolnienia systemowe dla organizacji pozarządowych.
Kontrkandydaci
- Jerzy Wandzel ma 7 konkurentów. Najważniejsi z nich to Maciej Kobyliński (SLD–UP), Anna Bogucka–Skowrońska (Komitet Wyborczy Nasz Słupsk), Robert Strąk (Liga Polskich Rodzin) oraz Marek Zbigniew Biernacki (PO).