Kolej powalczy o 1 mld EUR

KAP
opublikowano: 2011-03-31 00:00

Bez kredytu z EBI program inwestycji kolejowych rozsypie się jak domek z kart. Pociągi towarowe na bocznicy.

Bez kredytu z EBI program inwestycji kolejowych rozsypie się jak domek z kart. Pociągi towarowe na bocznicy.

Wczoraj w resorcie infrastruktury odbyły się konsultacje społeczne programu inwestycji kolejowych do 2013 r. Na tory pójdzie prawie 24 mld zł.

— W programie jest zapis mówiący o tym, że pełna jego realizacja jest uwarunkowana uzyskaniem 1 mld EUR kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego — zauważył przedstawiciel firmy doradczej PWC.

PKP PKL zabiega o kredyt.

— Może to jednak nie będzie 1 mld EUR, a 800-900 mln EUR —szacował Tomasz Warsza, szef departamentu inwestycji kolejowych w Ministerstwie Infrastruktury (MI).

Aby kolej mogła go dostać trzeba zmienić kilka aktów prawnych.

— Kredyt ma bowiem zaciągać PLK, ale spłacać będzie go Krajowy Fundusz Kolejowy — dodaje Tomasz Warsza.

Taka hybryda jest konieczna, by nie zwiększać budżetowego deficytu. Pożyczone pieniądze będą stanowić wkład własny do funduszy unijnych.

— W zagrożeniach realizacji programu nie wpisano, że nie podpisano większości umów o unijne dofinansowanie, a bez tego trudno wyobrazić sobie, że PLK uruchomi jakiś projekt, nawet jeśli będzie już przygotowany do realizacji — zauważa ekspert PWC.

— Nie musi być podpisana umowa, by PLK uruchomiła inwestycję. Ma zapewnienie finansowania z resortu finansów na kwotę 12 mld zł — poinformował Tomasz Warsza.

Planowane inwestycje kolejowe będą głównie realizowane na liniach pasażerskich. Przedstawiciele kolei towarowych pytali, kiedy oni doczekają się inwestycji. I przypominali, że to cargo daje prawie 70 proc. wpływów PLK z dostępu do sieci.

— Zależy nam na inwestycjach, byśmy mogli jeździć 100 km na godzinę po torach przystosowanych do nacisku 22,5 tony na oś — mówił przedstawiciel kolejowej branży

— Zabiegamy o fundusze na rewitalizację linii kolejowych w unijnej perspektywie po 2014 r. — odpowiedziało MI.

— Mamy program nazywany wieloletnim, który kończy się za dwa lata. DB Schenker jest gotów zainwestować duże pieniądze w Polsce, ale właściciele spółki określają horyzont czasowy na 2030, a nawet 2050 r. Aby inwestować, musimy znać naprawdę wieloletnie zamierzenia rządu. Słyszymy o perspektywie po 2014 r. A co jeśli wówczas pieniędzy nie będzie — pytał przedstawiciel DeutscheBahn.