Inwestycje w tory, realizowane przez PKP Polskie Linie Kolejowe przez lata utrudniały działania przewoźnikom, którym trudno było przekonać pasażerów do jazdy pociągami. Kończące się na wielu liniach modernizacje zachęcają ich jednak do inwestycji w tabor. Przykładem są Koleje Dolnośląskie.
— Tylko nowe pociągi pozwolą wykorzystać inwestycje w dolnośląskie tory. Po wyremontowanych za miliardy złotych liniach często kursują stare składy z prędkością maksymalną 110km/h, podczas gdy dopuszczalna prędkość wynosi tam 160 km/h — podkreśla Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Nowym szybciej
Planując stopniowe przejmowanie linii od działających w województwie Przewozów Regionalnych spółka będzie co roku dokupować lub leasingować 6-8 pociągów, tzw. zespolonych jednostek elektrycznych, liczących 4 lub 5 członów. Konieczne będzie także pozyskanie 2-3 jednostek spalinowychna linie niezelektryfikowane (dwu— i trójczłonowych).
— Rozważamy także zakup pociągów hybrydowych [spalinowo-elektrycznych — red.] do obsługi połączeń na przykład na linii Wrocław — Kudowa czy Wrocław — Zgorzelec/Gorlitz — mówi Piotr Rachwalski.
Nie podaje kwoty inwestycji. Szacuje, że średni koszt pozyskania taboru to 1 mln EUR za wagon (człon) pociągu. Inwestycje wymagają także wzmocnienia kadrowego. W najbliższym półroczu spółka zatrudni co najmniej 50 osób. Koleje Dolnośląskie planują też zwiększyć prędkość na wyremontowanych torach.
Zamierzają uruchomić tzw. Expresy Regionalne, które będą kursować na najbardziej obciążonych liniach i zatrzymywać się jedynie na wybranych stacjach, dzięki czemu dla wielu pasażerów skróci się czas podróży.
Autobus kolejowy
Zanim Piotr Rachwalski został szefem Kolei Dolnośląskich zarządzał słupskim przedsiębiorstwem autobusowym Nord Express. Część rozwiązań komunikacyjnych zamierza przenieść na kolejowy grunt. Planuje na przykład nadać — podobnie jak w autobusach czy tramwajach — numery liniom kolejowym.
Koleje Dolnośląskie zacieśnią także współpracę z przewoźnikami autobusowymi. Planują uruchomić tzw. KD Regiobusy, by uzupełnić siatkę połączeń kolejowych. Samorządowa spółka poszuka partnerów, którzy będą na przykład dowozić pasażerów pociągów do miejscowości, do których nie dojeżdża pociąg z powodu braku czynnej linii takich jak np. Świeradów-Zdrój).
KD Regiobusy mogą być także wprowadzone zamiast pociągów kursujących po liniach o niskich parametrach technicznych, po których transport szynowy można prowadzić z prędkością maksymalnie 20 km/h oraz w godzinach nocnych, kiedy nie opłaca się uruchamiać pociągu.
— Oferenci spełniający nasze żądania będą wybierani w przetargu, konkursie ofert czy dialogu. Dopuszczamy również możliwość samodzielnego wykonywania przewozów, jeśli cena zaproponowana przez przewoźników będzie wygórowana — twierdzi Piotr Rachwalski. Kolejowe autobusy będą oczywiście także kursować jako alternatywny transport dla linii, na których jeszcze są prowadzone albo będą w przyszłości modernizacje.