Prawie dobę muszą stać w kolejce na polsko- ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej na Podkarpaciu samochody ciężarowe udające się na Ukrainę - poinformowała w niedzielę PAP rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej por. Elżbieta Pikor.
Przed przejściem utworzyła się już kilkukilometrowa kolejka samochodów oczekujących na odprawę; wciąż nadjeżdżają kolejne pojazdy.
Zatłoczone TIR-ami jest także polsko-ukraińskie przejście drogowe w Medyce. Czas oczekiwania na odprawę - według informacji Straży Granicznej - wynosi tam 10 godzin.
Samochody osobowe na odprawę w Korczowej oczekują trzy godziny, a w Medyce - dwie.
"Nasi funkcjonariusze robią wszystko, by rozładować długie kolejki, które zawsze tworzą się pod koniec roku. Wtedy nasila się ruch samochodów ciężarowych, gdyż handlujące ze sobą polskie i ukraińskie firmy chcą wywiązać się z rocznych kontraktów. W miarę możliwości uruchamiamy dodatkowe pasy odpraw, ale główna przyczyna długich kolejek tkwi w zbyt małej ilości przejść polsko- ukraińskich" - powiedziała Elżbieta Pikor.
Zdaniem Straży Granicznej, usprawnienie ruchu na naszej wschodniej granicy, będącej jednocześnie granicą Unii Europejskiej, nastąpi dopiero po wybudowaniu dwóch kolejnych przejść: Budomierz-Hruszew i Malhowice-Niżankowice; planuje się, że inwestycje te zostaną zrealizowane w najbliższych latach.(PAP)