Zmiana sytuacja stała się możliwa na fali optymizmu odnośnie wpierw oczekiwanego, a następnie osiągniętego porozumienia w sprawie długu Grecji. Te doniesienia skutecznie zachęcając obóz byków do podbijania wycen akcji.

W efekcie systematycznie rosnącej przewagi strony popytowej na finiszu sesji indeksy DJ IA oraz S&P500 odnotowały najwyższe w historii poziomy.
Analitycy studzą jednak euforię i przestrzegają przed nadmiernym optymizmem, twierdząc, że w dłużej perspektywie dla rynków akcji ważniejsze są fundamenty i finanse spółek, a nie takie jednorazowe wydarzenia inicjujące spekulacyjny popyt jak spotkanie Eurogrupy.
Czynnikiem przemawiającym przeciw zwiększaniu zaangażowania w akcje jest obniżenie przez analityków prognoz zysków dla spółek wchodzących w skład indeksu S&P500, co jest następstwem niepokoju i silnych wahań na rynku ropy oraz rosnącej wartości dolara. Aktualne projekcje zakładają spadek zysków w pierwszym kwartale, podczas gdy jeszcze w grudniu zakładano ich wzrost.
Na zamknięciu piątkowej sesji indeks DJ Ia rósł o 0,86 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,61 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskał 0,63 proc. rosnąc ósmą sesję z rzędu.