Kolejne spadki na Wall Street

Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach przypominała trochę swoim przebiegiem notowania z poniedziałku. Finał był jednak nieco odmienny.

Znów korekcie poddawały się przede wszystkim spółki reprezentujące tradycyjne sektory gospodarki, zaś lekka zieleń dominowała w segmencie firm high-tech. W tym drugim przypadku nie udało się jednak wzrostów utrzymać do zamknięcia. Tym samym wszystkie trzy główne indeksy odnotowały spadki.

Dow Jones IA stracił 0,69 proc. S&P500 zniżkował o 0,52 proc. zaś Nasdaq stracił ostatecznie 0,30 proc.

Działo się tak mimo dosyć optymistycznych danych z gospodarki. Inwestorzy jednak więcej uwagi poświecili tym razem „słabym” odczytom z rynku nieruchomości. Zarówno indeks S&P\Case-Shiller, obrazujący zmiany cen nieruchomości w 20 największych amerykańskich aglomeracjach, jak i indeks cen nieruchomości FHFA odnotowały niższe dynamiki niż zakładali analitycy.

Bez większego entuzjazmu, choć na chwilę wsparło to obóz byków, przyjęto wzrost wskaźnika zaufania konsumentów do najwyższego poziomu od lutego 2008 r. Pozytywnie zaskoczył również indeks Fed z Richmond, określający aktywność przemysłową w tym regionie Stanów Zjednoczonych. Podskoczył on bowiem z -7,0 pkt w październiku do aż +9,0 pkt w listopadzie przy średniej prognozie analityków rzędu -4,5 pkt.

Niestety informacje te nie znalazły posłuchu wśród handlujących, którzy wykazywali też spore obawy o negocjacje w sprawie tzw. klifu fiskalnego. Nastroje szczególnie pogorszyły się po wypowiedzi senatora Harry Reid'a reprezentującego Demokratów, który stwierdził, że postęp w rozmowach odnośnie podwyżki podatków i redukcji wydatków państwowych jest mizerny.

Drastyczną przecenę kontynuowały papiery McMoRan Exploration. Po poniedziałkowym 22-proc. spadku, we wtorek kurs zniżkował chwilami jeszcze mocniej. Spółka z sektora eksploatacji ropy i gazu dostała obniżoną z „przeważaj” do „zgodnie z rynkiem” ocenę inwestycyjną ze strony analityków Royal Bank of Canada. Silna podaż na tym papierze to też efekt problemów spółki z jednym z odwiertów.

Najmocniej od niemal trzech tygodni na wartości traciły akcje Research In Motion. Kanadyjski producent smartfonów BlackBerry doznał poważnego uszczerbku w udziałach w amerykańskim rynku. Na koniec października sięgały one jedynie 1,6 proc. podczas gdy jeszcze rok wcześniej było to 8,5 proc.

Wzięciem cieszyły się z kolei udziały Las Vegas Sands. Operator kasyn, którego głównym właścicielem jest miliarder Sheldon Adelson zadeklarował wypłatę specjalnej dywidendy dla inwestorów będących w posiadaniu akcji spółki na dzień 10 grudnia. Kilka dni wcześniej spółka informowała o podwyższeniu cyklicznej rocznej dywidendy o 40 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Kolejne spadki na Wall Street