Ceny żywności w grudniu wzrosły nieco powyżej oczekiwań rynku. Analitycy zweryfikowali więc w górę swoje prognozy inflacji. Większość z nich nie spodziewa się już kolejnego rekordu.
Ceny żywności w II połowie grudnia wzrosły w porównaniu z I połową miesiąca o 0,2 proc., a w porównaniu z II połową listopada o 0,3 proc.
Zdaniem ekonomistów, są nikłe szanse, że w ubiegłym miesiącu inflacja spadła poniżej rekordowo niskiego poziomu 0,9 proc., zanotowanego w listopadzie. Najbardziej optymistyczni analitycy przewidują utrzymanie się wskaźnika na poziomie 0,9 proc., jednak większość oczekuje jego wzrostu do 1 proc. Prognozy uzasadniają faktem, że poza wzrostem cen żywności, w grudniu zanotowano poważne podwyżki na rynku paliw.
— Cena ropy naftowej w grudniu była najwyższa od kilku lat, przekroczyła nawet 32 USD za baryłkę. Wpływ tego faktu na nasz rynek był ograniczony przez mocnego złotego, jednak paliwa i tak zdrożały o około 2 proc. — szacuje Łukasz Tarnawa, główny analityk PKO BP.
Ekonomiści przypominają także o podwyżkach czynszów, choć na razie trudno ocenić ich wielkość i wpływ na inflację.
Pojawiają się jednak optymistyczne prognozy, które przewidują kolejne pobicie rekordu inflacyjnego. Celuje w tym resort finansów, którego analitycy oszacowali poziom grudniowej inflacji na 0,7 proc. Ekonomiści, oczekujący spadku wskaźnika poniżej 0,9-proc. progu, argumentują to dalszym spadkiem cen alkoholi po październikowej obniżce akcyzy oraz niewielkim, jak na okres świąteczno-noworoczny, wzrostem cen żywności.
— Na rynku podaż jest wyższa od popytu, więc ceny w okresie świątecznym nie uległy zmianom. Natomiast później nastąpiły typowe dla tego okresu wyprzedaże, czyli spadek cen większości towarów — mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego.
Kto ma rację, okaże się 15 stycznia o godzinie 16.00, gdy GUS opublikuje informację o poziomie inflacji w grudniu 2002 r.