Strefy tego nie lubią, my — bardzo. Porównanie. Kto w 2005 r. wypadł najlepiej? A kto ma ambitne plany na ten rok?
W 2005 r. strefy wydały więcej zezwoleń, a firmy obiecały większe inwestycje i więcej miejsc pracy. O ile w 2004 r. tylko dwie wydały ponad 10 zezwoleń, w 2005 r. zrobiło tak pięć, przy czym rekordowa strefa katowicka — aż 30. Deklarowane nakłady inwestycyjne zbliżają się do miliarda złotych (katowicka) lub je przekraczają (wałbrzyska, warmińsko-mazurska). Inwestorzy zobowiązali się do stworzenia 4 tys. miejsc pracy — w katowickiej i wałbrzyskiej, a w kostrzyńsko-słubickiej nawet 5,8 tys.
Sprawdziliśmy, ilu przedsiębiorców rozpoczęło działalność w strefach. Najlepsze okazały się strefy kostrzyńsko-słubicka i łódzka, w których uruchomiono odpowiednio 16 i 14 fabryk. 9 z 14 stref powiększyło obszar, przy czym krakowska niemal podwoiła — do ponad 260 ha, kostrzyńsko-słubicka rozrosła się z 540 do 804 ha, a tarnobrzeska — z 810 do 1105 ha.
Pułap 1 mld zł
Plany na ten rok są ambitne. Kilka stref chce zbliżyć się do 1 mld zł, co w 2005 r. udało się tylko trzem.
— Planujemy wydanie 20-25 zezwoleń, które przyniosą 1 mld zł inwestycji. Przewidujemy rozwój w sektorach BPO, badań i rozwoju oraz dywersyfikację terenów strefy dla „dużych” inwestorów. Chcielibyśmy też powiększyć strefę o 50 ha — wymienia Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE.
— Chciałbym zwiększyć obszar o 160 ha. Realnie, w tym roku pozwolenie na działalność w strefie otrzyma 20 przedsiębiorców, którzy stworzą 5 tys. miejsc pracy i zainwestują 300 mln EUR — mówi Andrzej Ośniecki, prezes Łódzkiej SSE.
Ponad 1 mld zł inwestycji planuje też Kostrzyńsko-Słubicka SSE, w której ma przybyć 2,8 tys. miejsc pracy. Miliardowej inwestycji spodziewa się Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SSE Invest-Park.
— Wydamy 10-12 nowych zezwoleń, dzięki którym zatrudnienie sięgnie 22 tys. osób. W tym roku przewidujemy, że zostanie uruchomionych 12-14 zakładów. Mam nadzieję, że strefa powiększy się o 100 ha — przyznaje Mirosław Greber.
Podwajają inwestorów
Mniejsze strefy też przewidują znakomity rok. SSE Starachowice może podwoić liczbę przedsiębiorców.
— Planujemy wydanie 15-20 zezwoleń. Nasza strefa zmieni obszar w ramach województwa świętokrzyskiego i być może mazowieckiego — wniosek o to złożyła Iłża — podaje J. Henryk Krekora, prezes SSE Starachowice.
Kamiennogórska SSE przewiduje, że deklarowane inwestycje wzrosną z 50 do kilkuset mln zł.
— Działalność rozpocznie 7 zakładów, które uzyskały zezwolenia w 2005 r. 5 firm, które otrzymają zezwolenia w pierwszych miesiącach tego roku planuje uruchomienie działalności jesienią — mówi Marek Proskura, prezes Kamiennogórskiej SSE.
W Krakowskim Parku Technologicznym (KPT), zezwoleń może być dwukrotnie więcej niż w 2005 r.
— Wydamy 7-10 zezwoleń i powiększymy strefę o 50 ha. Chcemy wspierać rozwój branż: motoryzacyjnej, IT i BPO. Powinno ruszyć 5 inwestycji. Skoncentrujemy się na rozwoju inwestycji MAN i jego kooperantów — mówi Krzysztof Krzysztofiak, prezes KPT.
Szerokie plany
Jak ocenia to Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), która ściśle współpracuje ze strefami?
— Rozłożenie inwestycji w strefach jest nierówne. Ta dysproporcja jeszcze będzie się utrzymywała. Trudno mi zweryfikować, na ile realne są te plany, bo część inwestorów rozmawia ze strefami bez pośrednictwa PAIIZ. Oceniam jednak, że ten rok będzie dobry pod względem napływu inwestycji. Strefom wróżę sukcesy — komentuje Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIIZ.
Większość SSE myśli o poszerzeniu granic. Tymczasem łączny obszar stref, który nie może przekroczyć 6352 ha, wynosi 6314 ha. Jest jeszcze 1675 ha rezerwy na duże projekty inwestycyjne (czyli ponad 40 mln EUR lub 500 miejsc pracy), ale i ta pula się kurczy — zostało z niej 350 ha.
— Planujemy zmiany w strefach. Poinformujemy o nich już wkrótce — zapowiada Teresa Korycińska, która w resorcie gospodarki zajmuje się strefami od momentu ich utworzenia.