Ożarów. Byli pracownicy Fabryki Kabli w Ożarowie, która należy do spółki Tele-Fonika Kable (TFK), zorganizowali kolejny marsz protestacyjny. Tym razem protestowali na ulicach Ożarowa, a nie jak wcześniej w Warszawie. Załoga przeszła spod zakładu do centrum miasta i z powrotem blokując ruch na trasie Warszawa-Poznań.
— Chcemy w ten sposób przypomnieć o sobie. Nasz protest cały czas trwa. Domagamy się zaprzestania rozbierania maszyn w zakładzie — twierdzi Sławomir Gzik, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego.
Była załoga Ożarowa odrzuca jednocześnie propozycje Jerzego Hausnera, ministra pracy i polityki społecznej, związane z aktywizacją terenu po fabryce kabli i stworzeniem nowych miejsc pracy.
— To nie są propozycje dla nas, my chcemy pracować i produkować w dalszym ciągu kable — oświadczył Sławomir Gzik.
Taki wariant definitywnie wyklucza zarząd TFK.