Kolejny podatek to katastrofa dla firm

Katarzyna Jażwińska, Anna Bytniewska, Patrycja Otto, Beata Tomaszkiewicz, Paweł Mazur, Radosław Górecki
22-11-2001, 00:00

Marek Michałowski

prezes Budimexu

- W tym roku produkcja budowlano-montażowa spadła o kilkanaście procent. Po informacjach o zmianach przepisów dotyczących ulg budowlanych czy też planowanych zmianach w przepisach o podatku VAT można zaobserwować ożywienie na rynku budownictwa mieszkaniowego. Będzie one jednak krótkotrwałe.

Sytuacja całej branży jest dramatyczna. Obserwujemy wprawdzie niewielki wzrost liczby obiektów oddawanych do użytku, ale w przypadku prac rozpoczynanych obecnie spadek sięga aż 30 proc. A to oznacza, że już wkrótce nie będzie budować się prawie wcale. Przyszły rok będzie zdecydowanie najgorszy z ostatnich kilkunastu lat. Jeśli rząd opracuje program proinwestycyjny, można mieć nadzieję na pewne ożywienie w 2003 roku, choć i wówczas nie spodziewałbym się jeszcze boomu budowlanego.

Michał Skipietrow

prezes Mostostalu Export

- W Polsce brakuje 1,5 mln do 2 mln mieszkań. Rocznie buduje się około 80 tys. mieszkań, a powinno co najmniej czterokrotnie więcej. Z oddawanych do użytku corocznie lokali nie wszystkie znajdują nabywców ze względu na coraz chudsze portfele potencjalnych klientów. W tej sytuacji posunięcia rządu wydają się co najmniej wątpliwe. Likwidacja ulgi budowlanej i podniesienie ceny mieszkań przez podwyższenie stawek VAT dla firm z branży oraz ich klientów są fatalnymi posunięciami. Mieszkań w związku z tym jak nie było, tak nie będzie. Można zatem oczekiwać, że zapisaną w budżecie wysokość wpływów z podniesienia stawek VAT minister finansów będzie musiał prędzej czy później skorygować.

Janusz Puzia

prezes NCC Polska

- Wierzę w rozsądek naszych polityków i sądzę, że do podwyższenia VAT na materiały budowlane i mieszkania nie dojdzie. Gdyby te plany zostały jednak zrealizowane, byłaby to katastrofa dla sektora budowlanego. Obecna, słaba koniunktura branży i tak wymusza już selekcję wśród firm i część z nich będzie musiała zbankrutować. Ewentualna podwyżka podatku tylko spotęguje te zjawiska.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Nie może być dylematu, czy przerzucać część kosztów tego fiskalizmu na klientów, czy zredukować marże. I jedno, i drugie nie jest możliwe. Koszt zakupu mieszkania jest już i tak bardzo wysoki, a marże firm z kilkunastu procent spadły do kilku. Firmy z branży już ponoszą straty.

Rafał Jankowski

analityk CDM Pekao

- Decyzja o podwyższeniu stawek VAT na mieszkania i materiały budowlane jest najważniejszą i jednocześnie najgorszą od kilku lat wiadomością dla sektora budowlanego. Krok ten pogorszy sytuację w budownictwie, doprowadzi do upadku słabszych firm i wzrostu liczby bezrobotnych. Silni inwestorzy zagraniczni przejmą jeszcze większą część rynku. Już teraz możliwości firm budowlanych przekraczają potrzeby rynkowe. Po wzroście VAT rozwinie się szara strefa. Biorąc pod uwagę wypłaty zasiłków dla bezrobotnych, na pewno wpływy do budżetu będą mniejsze od zakładanych przez resort finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jażwińska, Anna Bytniewska, Patrycja Otto, Beata Tomaszkiewicz, Paweł Mazur, Radosław Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kolejny podatek to katastrofa dla firm