Kolejny przepis, który pogrąży deweloperów

Agnieszka Janas, Radosław Górecki
opublikowano: 2002-12-17 00:00

Kolejny przepis... i kolejne utrudnienia dla deweloperów, banków i samych klientów. Nowela kodeksu postępowania cywilnego może spowodować wzrost kosztów kredytów na cele mieszkaniowe.

W Sejmie na trzecie czytanie czeka rządowa nowela kodeksu postępowania cywilnego. Jeden z jej artykułów wprowadza, zdaniem przedsiębiorców, nadmierną ochronę praw lokatorów. Jeśli poprawki przejdą to, zgodnie z nimi, wierzyciel (bank, spółdzielnia mieszkaniowa, kamienicznik) nie będzie mógł dokonać eksmisji lokatora lub właściciela mieszkania bez zapewnienia mu lokalu zastępczego.

— Oceniając propozycję wprowadzenia tego zapisu należy docenić to, że państwo polskie nie chce w XXI wieku eksmitować ludzi na bruk, gdyż uznaje takie rozwiązanie za niehumanitarne. Jednak wprowadzenie zapisu wstrzymującego eksmisję, jeśli nie ma dokąd przenieść lokatora, może stać się narzędziem, które wprawdzie ochroni człowieka, ale naruszy system kredytów bankowych, finansujący budownictwo mieszkaniowe i cały ten sektor gospodarki — mówi Ryszard Matkowski, wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.

— Trudno określić, czy ewentualne wprowadzenie zakazu eksmisji na bruk wpłynie negatywnie na rynek budowlany i na liczbę oraz cenę udzielanych kredytów przez banki. Myślę, że zbadaniem tego problemu powinien zająć się instytut naukowy — dopiero potem można wysnuwać wnioski. Nie mogę więc teraz jednoznacznie ocenić, jaki może mieć wpływ ten zapis, choć podzielam obawy, że może przynieść negatywne skutki — dodaje Tadeusz Biliński, były poseł i szef komisji budowlanej.

Większość przedsiębiorców jest zgodna. To kolejny przepis utrudniający rozwój coraz bardziej podupadającego rynku mieszkaniowego w Polsce.

— Mam wrażenie, że, próbując chronić lokatorów, pomysłodawcy takich zapisów za chwilę nas uduszą. Nie tak powinna wyglądać ochrona. Najpierw trzeba zapewnić ludziom możliwość znalezienia pracy i godziwego zarobku. Jeśli będą mieli źródło dochodu i wezmą kredyt na zakup mieszkania, to powinni mieć obowiązek spłaty zaciągniętych zobowiązań zarówno z tytułu kredytu, jak i opłaty za eksploatowanie lokalu — mówi Barbara Blida, wiceprezes JW Construction, była minister budownictwa.

Przepisu tego obawiają się także bankowcy. W obawie przed utrudnieniem wyegzekwowania długu, banki obwarują udzielenie kredytu trudnymi do spełnienia warunkami (np. przywrócą konieczność znalezienia żyranta). To, zdaniem przedsiębiorców, zmniejszy popyt na mieszkania — uderzy więc w deweloperów.

— Kto będzie budował mieszkania, gdy nie będzie miał możliwości wyegzekwowania czynszu? Padnie budownictwo, zarówno spółdzielcze, TBS-owskie, jak i prywatne na wynajem. Już teraz większość lokali wynajmowana jest w szarej strefie. Taki zapis pogłębi jeszcze tę patologię — twierdzi Barbara Blida.

Podkreśla, że nie tylko deweloperzy odczują negatywne skutki nadmiernej ochrony lokatorów. Nie można zapominać o producentach materiałów budowlanych.

— Nie mają oni zbyt wielkiej szansy na eksport produkcji, a wytwarzanie tylko na potrzeby budownictwa indywidualnego i remontów może zakończyć się falą bankructw — dodaje wiceprezes JW Construction.