Kolejny rekord w USA

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-05-21 22:08

O przebiegu czwartkowej sesji na Wall Street decydowały przede wszystkim dane makro. Miały one mało optymistyczny charakter, co jednak dla giełdowych inwestorów oznaczać może oddalenie w czasie zapowiadanego podwyższenie stóp procentowych przez Fed. Na fali tych nadziei indeksy zyskiwały na wartości.

Analitycy studzą jednak hurra optymizm inwestorów, twierdząc, że Rezerwa Federalna jest zdeterminowana do zakończenia trwającej już od ponad dekady ultraliberalnej polityki monetarnej.

Wzrosła mocniej niż oczekiwano liczba wniosków o zasiłek dla tzw. nowych bezrobotnych. Z kolei  indeks PMI dla przemysłu, ilość sprzedanych domów na rynku wtórnym, indeks wskaźników wyprzedzających oraz lokalne indeksy Fedu z Filadelfii i Kansas City wypadły naprawdę słabo. 

Osiem z 10 głównych grup branżowych wchodzących w skład indeksu S&P500 notowało w czwartek dodatnie zmiany swoich subideksów. Najmocniej zyskiwał sektor energetyczno-paliwowy, który wspierała drożejąca drugi dzień ropa naftowa. 

Sesja nie była udana dla posiadaczy akcji NetApp. Kurs zniżkował o ponad 12,5 proc. do najniższego poziomu od 30 miesięcy, będąc najsłabszą składową indeksu S&P500. Wszystko przez słabsze niż oczekiwali analitycy wyniki kwartalne.

Z kolei wzięciem cieszyły się papiery Shake Shack. Ich wycena wzrosła do rekordowego poziomu po tym jak właściciel sieci lokali z hamburgerami złożył wniosek o przyznanie znaku towarowego dla kanapki „Chicken Shack”.

Na finiszu sesji indeks DJ IA nie zmienił swojej wartości, natomiast wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,23 proc. (wspinając się na nowy historyczny szczyt), zaś Nasdaq drożał o 0,38 proc.