Kolejny rok doganiania Zachodu

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2015-01-07 00:00

Polska gospodarka AD 2015

Polska gospodarka wolnorynkowa jest ciągle na tyle młoda, że co roku zdarza się w niej coś nowego, czego jeszcze nigdy nie doświadczaliśmy. Nie inaczej było w 2014 r. Tym razem nowością była deflacja — po raz pierwszy w historii III RP ceny w sklepach, zamiast rosnąć, spadały. Jeszcze dziwniejsze było to, że działo się to w okresie, kiedy polska gospodarka rosła w niezłym tempie, przekraczającym 3 proc.

Nawet podczas kryzysów ceny konsumpcyjne rosły, dlatego właściwie żaden ekonomista nie przewidział, że Polska może doświadczyć deflacji. Wciąż zresztą eksperci nie rozstrzygnęli, czy z tego nowego doświadczenia powinniśmy się cieszyć, czy raczej smucić.

W podręcznikach ekonomii deflację przedstawia się zwykle jako wroga gospodarki, czasem nawet groźniejszego od nadmiernej inflacji. W teorii spadek cen powoduje obniżenie rentowności firm oraz zniechęca konsumentów do zakupów (bo przecież za jakiś czas będzie taniej). Spora grupa ekonomistów twierdzi jednak, że deflacja, jakiej doświadczamy, wcale gospodarce nie szkodzi, ale wręcz pomaga. Biznes się kręci, firmy utrzymują niezłe wyniki finansowe, a konsumenci — dzięki spadkowi cen — dysponują większą siłą nabywczą.

Jakie nowości czekają nas w 2015 r. Jak co roku postanowiliśmy szczegółowo przepytać 15 znanych i cenionych zespołów analitycznych z instytucji finansowych o to, co wydarzy się w rozpoczynającym się roku. Zbiorowe przepowiednie zwykle są bardziej trafne niż jednostkowe prognozy. To, co usłyszeliśmy, daje powody do optymizmu — może nie do otwierania szampana, ale przynajmniej do spokojnego snu.

Analitycy twierdzą, że polska gospodarka w tym roku utrzyma solidny wzrost przekraczający 3 proc., pozwalający znowu choć trochę zmniejszyć gospodarczy dystans do Zachodu. Mediana prognoz mówi, że w 2015 r. PKB wzrośnie o 3,4 proc., wobec 3,1 proc. w 2014 r. Konsumpcja przyspieszy do 3,2 proc., a bezrobocie spadnie do 11,1 proc. — w obu przypadkach będą to najlepsze wyniki od 2008 r.

W dodatku wszystko to będzie się działo przy niemal zerowej inflacji (ceny mają wzrosnąć o 0,6 proc.), dzięki czemu koszt kredytu na rynku pozostanie niewielki (główna stopa NBP ma przez cały 2015 r. utrzymać się na rekordowo niskim poziomie 2 proc.). Najsłabszym punktem gospodarki będzie eksport, który ma wzrosnąć realnie o 4,8 proc., co na tle niezłych wyników z ostatnich lat może być rozczarowaniem.

Nieskromnie dodamy, że prognozom publikowanym na łamach „PB” naprawdę warto zaufać.

Noworoczne ankiety wśród ekonomistów prowadzimy już od 2006 r. i niemal co roku ich sprawdzalność jest bardzo wysoka. Rok temu prognozowali, że wzrost gospodarczy wyniesie 3,1 proc. Nie ma jeszcze oficjalnych wyników za cały 2014 r., ale większość szacunków mówi, że prognozy trafiły w punkt. Równie celnie przewidzieliśmy przyszłość w 2009, 2011 i 2013 r.

Nawet kiedy prognozy nieco mijały się z rzeczywistością (np. w 2012 r. spodziewaliśmy się spowolnienia do 2,7 proc., a skończyło się na 1,9 proc.), to zawsze trafnie przewidywały kierunek zmian — dobrze wskazywały, że gospodarka spowolni lub przyspieszy, tylko nie całkiem precyzyjnie szacowały skalę tych procesów. Jeśli w 2015 r. nasi ekonomiści utrzymają dotychczasową skuteczność, przyspieszenie gospodarcze mamy zapewnione.

WZROST  GOSPODARCZY: Utrzymamy niezłe tempo marszu

TOMASZ KACZOR

główny ekonomista BGK

Przed polską gospodarką okres lekkiego spowolnienia gospodarczego. Trudno oczekiwać, żeby gospodarka z kwartału na kwartał nieprzerwanie rosła. Po pewnym czasie, choćby ze względów statycznych — wysoka baza sprzed roku, gospodarkę dopada zadyszka. Nie będzie to jednak na tyle mocne wyhamowanie, aby się tym niepokoić. W I kw. 2015 r. dynamika PKB wyniesie 3,2 proc., ale w drugiej połowie roku przekroczy 3,5 proc. Polska gospodarka ma bowiem mocne fundamenty, zwłaszcza dobre perspektywy dla konsumpcji, która — dzięki poprawie na rynku pracy oraz niskiej inflacji — będzie rosła w stabilnym, przyzwoitym tempie, średnio 3,6 proc. rocznie.

Inflacja: Ceny w sklepach zamrożone na kość

ŁUKASZ TARNAWA

główny ekonomista BOŚ

Gwałtowne spadki cen wielu surowców, głównie ropy, a także rosyjskie embargo na niektóre polskie towary eksportowe — wszystko to sprawiło, że Polska od kilku miesięcy doświadcza deflacji, czyli spadku cen konsumpcyjnych. Spodziewam się, że to zjawisko utrzyma się jeszcze do marca 2015 r. i dopiero wiosną zobaczymy pierwsze dodatnie odczyty dynamiki cen. Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo to presja inflacyjna w całym 2015 r. będzie bardzo słaba. Wyjście inflacji na plus będzie bowiem głównie efektem statystycznym, spowodowanym niską bazą odniesienia sprzed roku. Niska presja inflacyjna natomiast to dobra wiadomość dla konsumpcji — realne dochody ludności będą w 2015 r. dzięki temu rosły.

Koszt pieniądza: Kredyty już nie potanieją

JAKUB BOROWSKI

główny ekonomista Credit Agricole

W 2015 r. nie spodziewam się większych zmian w kosztach kredytu na rynku. Prognozujemy, że Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe bez zmian przez cały 2015 r., czyli główna stopa pozostanie na rekordowo niskim poziomie 2 proc. i niżej już nie zejdzie. Przemawiają za tą prognozą trzy czynniki: ostatnie wypowiedzi niektórych członków rady niechętnych dalszym obniżkom stóp, prognozowane przez nas nieznaczne spowolnienie wzrostu gospodarczego w najbliższych miesiącach oraz zbliżający się koniec deflacji. Oczekujemy, że pierwsza podwyżka stóp nastąpi w lipcu 2016 r.

Rynek pracy: O pracę będzie trochę łatwiej

DARIUSZ WINEK

główny ekonomista Banku BGŻ

Po wyraźnej poprawie, jaką obserwowaliśmy na polskim rynku pracy w 2014 r., początek 2015 r. może przynieść pewne wyhamowanie tej tendencji. Zakładamy, że w pierwszych miesiącach roku gospodarka złapie lekką zadyszkę, więc dynamika zatrudnienia lekko spadnie. Jednak druga połowa znowu powinna przynieść znaczącą poprawę. Gospodarka zacznie przyspieszać, poprawią się nastroje przedsiębiorców. Ponadto realizowane obecnie w dużej skali inwestycje będą stopniowo finalizowane, co też będzie owocowało nowymi miejscami pracy. Z punktu widzenia pracownika będzie to więc generalnie udany rok.

Wynagrodzenia: Niska inflacja pozwoli oszczędzić

MONIKA KURTEK

główna ekonomistka Banku Pocztowego

Jeśli chodzi o sektor publiczny sprawa jest dość prosta — rok 2015 ma być kolejnym, w którym wynagrodzenia będą zamrożone. W górę pójdą natomiast wynagrodzenia w sektorze prywatnym — prognozujemy wzrost o 4,4 proc. w całym roku, co będzie najwyższą dynamiką od 2011 r. Jeśli dodamy do tego bardzo niską inflację — zakładamy 0,6 proc. średnio w roku — oznacza to, że realny wzrost siły nabywczej wynagrodzeń pracowników będzie naprawdę znaczący. Sądzę jednak, że nie w całości przełoży się na konsumpcję. Pracownicy, nauczeni ostatnimi kryzysowymi latami, będą część podwyżek przeznaczać na odbudowę oszczędności.

Handel zagraniczny: Zachód złagodzi skutki wojny

RAFAŁ BENECKI

główny ekonomista ING BSK

Rok 2015 powinien być pozytywny dla polskiego handlu zagranicznego, nawet przy założeniu, że popyt z Rosji i Ukrainy pozostanie bardzo niski. Spodziewamy się bowiem, że nieco poprawi się koniunktura w strefie euro, czyli naszego głównego partnera handlowego — prognozujemy, że wzrost gospodarczy przekroczy w końcu 1 proc. wobec 0,8 proc. w 2014 r. To ważne, bo w ostatnim roku polscy eksporterzy właśnie dodatkową sprzedażą w krajach Eurolandu, np. w Holandii czy Włoszech, rekompensowali sobie załamanie popytu ze Wschodu. Jest szansa, że w 2015 r. będzie podobnie.

Inwestycje: Podtrzymamy pęd do rozwoju

AGATA URBAŃSKA-GINER

ekonomistka HSBC

Po zaskakująco mocnym wzroście inwestycji w 2014 r. spodziewamy się, że w 2015 r. ich dynamika pozostanie wysoka, na poziomie 7 proc. Na ten optymizm pozwalają głównie dane z III kw. 2014 r., kiedy mimo spowolnienia produkcji przemysłowej i eksportu inwestycje mocno wzrosły. Słabość eksportu i produkcji będą w najbliższych kwartałach ciągnąć w dół dynamikę inwestycji, ale kilka innych czynników stanowić będzie pozytywną przeciwwagę: rośnie wykorzystanie mocy produkcyjnych, poprawiają się wyniki badań koniunktury, stopy procentowe są niskie oraz zbliża się uruchomienie nowej perspektywy funduszy UE — na lata 2014-20, która nałoży się na mijającą — 2007-14.

Konsumpcja: Zakupy takie, jak przed kryzysem

MARCIN MROWIEC

główny ekonomista Banku Pekao

Warunki dla wzrostu konsumpcji są w polskiej gospodarce coraz bardziej sprzyjające. Sytuacja na rynku pracy poprawia się i rosną wynagrodzenia. Prognozujemy, że fundusz płac w gospodarce, czyli suma wszystkich wynagrodzeń, jakie trafiają do pracowników, wzrośnie realnie w 2015 r. o 4,9 proc. wobec 4,4 proc. w 2014 r. Ponadto poprawa sytuacji na rynku pracy sprawia, że rosną nastroje konsumentów i będą oni bardziej skłonni do wydawania pieniędzy. Dlatego prognozujemy, że w 2015 r. konsumpcja w ujęciu realnym wzrośnie o 3,3 proc., co byłoby najlepszym wynikiem od 2008 r.

Kurs złotego: Euro i frank będą stabilne

PIOTR KALISZ

główny ekonomista Citi Handlowego

Spodziewamy się, że przed nami kolejny rok spokoju na rynkach walutowych. Nasza prognoza zakłada, że na koniec 2015 r. kurs EUR/PLN będzie na poziomie 4,17, czyli w okolicy obecnego odczytu. Nie zakładamy bowiem już żadnych znaczących zmian w polityce pieniężnej i fiskalnej, a spodziewane lekkie spowolnienie gospodarcze będzie rekompensowane przez dalsze rozluźnienie polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego. Spodziewamy się też, że złoty będzie stabilny w stosunku do franka szwajcarskiego — na koniec 2015 r. będzie kosztował 3,39 zł oraz osłabi się w stosunku do dolara — do 3,90 zł, bo dolar będzie umacniał się wobec euro — kurs EUR/USD spadnie do 1,07.