Zgodnie z zaprezentowanymi przez Nissana danymi, w październiku 2024 r. jego globalna produkcja zmniejszyła się o 6 proc. w ujęciu rocznym do pułapu 290 848 pojazdów. Największe spadki firma odnotowała w Wielkiej Brytanii (-23 proc.), w USA i Chinach po 15 proc., zaś na rodzimym rynku o 4 proc. Na plus zaprezentował się natomiast Meksyk, gdzie produkcja zwiększyła się o 12 proc. do niemal 70,4 tys. sztuk.
Wahania sprzedaży
W przypadku sprzedaży dane okazały się bardziej mieszane. Do mocnych pozytywów zaliczyć można zwyżkę sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Zwiększyła się ona o 13 proc. Warto podkreślić, że była to pierwsza dodatnia zmiana od lipca. Więcej samochodów Nissan sprzedał też w Meksyku i Kanadzie. Zapikowała jednak o dwucyfrową wartość w Chinach, efektem czego był globalny spadek o 3 proc.
Groźne cła
W przypadku Nissana pikanterii sprawie dodaje fakt, tak mocnego zaangażowania spółki w Meksyku, które może okazać się kolejnym ciosem dla japońskiej firmy. Wszystko przez zapowiedź wprowadzenia wyższych ceł m.in. na produkty z tego kraju, których orędownikiem jest amerykański prezydent–elekt Donald Trump. W tym roku Nissan wyeksportował z Meksyku do USA około 300 tys. pojazdów.
