Kolejny trudny rok

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2017-01-01 22:00

Przetargowy zastój w ubiegłym roku przyczyni się do braku pracy dla budowlańców w tym roku. Pierwsze zwiastuny ożywienia odczują dostawcy.

Budowlańcy spodziewają się, że w 2017 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) zaczną wreszcie rozstrzygać przetargi ogłoszone ponad rok temu przez poprzednią ekipę. Rozsypie się też worek z nowymi przetargami. Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, spodziewa się, że w budownictwie kolejowym będzie ich 2-3 razy więcej. Spory wzrost przetargów prognozuje też w drogownictwie. Pełne ręce roboty będą mieć jednak głównie projektanci. Wykonawcy wejdą na budowy dopiero po zakończeniu ich pracy.

— Ten rok będzie trudny dla budownictwa infrastrukturalnego z powodu zastoju w przetargach w ubiegłym. Większość nowych kontraktów będzie w fazie projektowania, bo ich realizację zaplanowano w formuje „projektuj i buduj”. Można zatem oczekiwać relatywnie niskiej produkcji budowlanej w tym segmencie rynku — mówi Dariusz Blocher. Ireneusz Merchel, prezes PKP PLK, informuje, że obecna wartość umów z wykonawcami sięga 7 mld zł, a w procedurze przetargowej są zadania warte 27 mld zł. — Zazwyczaj jednak oferty są tańsze o 20-30 proc. od kosztorysów, więc spodziewamy się, że wartość tegorocznych kontraktów wyniesie ponad 20 mld zł — twierdzi Ireneusz Merchel.

Zaliczka na materiały

Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, podkreśla jednak, że PKP PLK wprowadziły dla wykonawców zaliczki, zobowiązując ich do wcześniejszegozakupu materiałów, jeszcze przed uruchomieniem robót. Dzięki temu PKP PLK szybciej będą mogły rozliczać unijne dotacje. Minister uważa też, że pomoże to również rozładować transportowy korek na torach, kiedy skumuluje się realizacja inwestycji drogowych i kolejowych. Dostawcy materiałów i przewoźnicy odczują więc pierwsze symptomy ożywienia, zanim prace na budowach ruszą pełną parą. Ireneusz Merchel szacuje, że dzięki zaliczkom wykonawcy kupią w tym roku z wyprzedzeniem materiały wartości 1,5-2,0 mld zł. Zmiany w logistyce dostaw pozytywnie ocenia Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Jego zdaniem, wcześniejsze planowanie i dokonywanie zakupów ułatwi działalność producentom wyrobów stalowych i pomoże w uniknięciu gwałtownych zwyżek i spadków zamówień.

Szlaban zamknięty

Warto jednak przypomnieć, że PKP PLK planują już także w tym roku zamykanie pierwszych odcinków linii kolejowych przeznaczonych do remontu, co dotkliwie odczują nie tylko pasażerowie, ale także przewoźnicy towarowi oraz przedsiębiorcy korzystający z jej usług — np. górnictwo czy huty. Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, uważa jednak, że z powodu opóźnień w przygotowaniu do inwestycji kolejowych rynek przewozów w tyn roku nie zostanie jeszcze sparaliżowany. W kolejnych latach problemy z zamykaniem torów odczują już jednak zarówno przewoźnicy towarowi, jak też pasażerscy. Zamykanych będzie bowiem równocześnie kilka odcinków linii wylotowych z miast, np. w okolicach Warszawy, co wielu pasażerów odetnie od komunikacji kolejowej.

Możesz zainteresować się również: