SKOPJE (Reuters) - Minister finansów Grzegorz Kołodko powiedział w niedzielnym wywiadzie dla agencji Reuters, że na przełomie roku przedstawi program naprawy finansów publicznych, co przygotuje Polskę do członkostwa w Unii Europejskiej w 2004 roku.
Pakiet ustaw mający na celu uelastycznienie budżetu ma być ukończony w grudniu bądź styczniu.
"Reforma finansów publicznych ma na celu odsztywnienia części wydatków budżetowych. To będzie wywoływało kontrowersje i spore dyskusje" - powiedział Kołodko.
"To nie oznacza, że nie będzie podwyżek zasiłków rodzinnych , wypłat z funduszu rehabilitacyjnego, czy rent i emerytur. Będą, ale to ma być funkcja decyzji politycznej" - dodał.
68 procent przyszłorocznych wydatków budżetowych stanowią tzw., wydatki sztywne, czyli na przykład wynikające z indeksacji podwyżki rent i emerytur. Przyszłoroczny poziom wydatków zaplanowano na 193,5 miliarda złotych.
"Na pewno chodzi o to, by było to bliżej 60, a nie 70 procent wydatków, zwłaszcza że trzeba będzie wygospodarować pewną kwotę na rok 2004 w z integracją z Unią Europejską" - dodał minister.
Kołodko ma nadzieję, że w 2004 roku deficyt budżetowy nie zwiększy się z 3,9 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) zaplanowanych na 2003 rok. Jednak dopuszcza taką możliwość.
Kołodko powiedział, że Polska nie będzie płatnikiem netto do budżetu unijnego, ale większość funduszy europejskich trafi bezpośrednio do samorządów lokalnych i na konkretne projekty, a nie do budżetu centralnego.
Dodał, że na wydatki akcesyjne w 2004 roku trzeba będzie przeznaczyć około 12 miliardów złotych, z czego część Bruksela później zwróci.
((Wojciech Moskwa, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))