Komagra stała się łakomym kąskiem

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 22-12-2011, 00:00

Analitycy wróżą, że rodzimy producent oleju rzepakowego zostanie wkrótce sprzedany.

Konsolidacja przemysłu olejarskiego posunęła się ostatnio do przodu za sprawą spektakularnych przejęć. Nic dziwnego, że uwagę analityków i inwestorów pobudza teraz firma Komagra, należąca do rodziny Komorowskich, która jest ostatnim dużym producentem oleju rzepakowego, pozostającym w polskich rękach.

— Po przejęciu zakładów tłuszczowych w Kruszwicy, Brzegu i Warszawie przez koncern Bunge, niedawnym zakupie Elstar Oils przez koncern ADM, a także przejęciu Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie przez koncern Glencore w naszym kraju został już tylko jeden duży, niezależny zakład olejarski — firmy Komagra.

Wiele wskazuje, że ten zakład też zostanie wkrótce sprzedany jednemu z globalnych graczy. Lokalny, niezależny producent oleju nie ma dziś szans wygrać konkurencji z międzynarodowymi koncernami, które dysponują wielkim kapitałem własnym, mają dostęp do tańszych kredytów i surowców — ocenia Witold Hruzewicz, partner w firmie Azimutus, która doradzała przy sprzedaży Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie.

Podkreśla, że przetwórcza działalność grup, takich jak Cargill, Glencore czy Bunge, jest wspomagana przez ich międzynarodowe struktury handlujące surowcami na wielką skalę.

— Takie podmioty są w stanie konkurować i zarabiać nawet w czasach dużych wahań cen. Na rzecz kolejnych przejęć w Polsce przemawia też osłabienie złotego. Polskie firmy są teraz wyjątkowo tanie dla inwestorów, którzy płacą w dolarach lub euro — mówi Witold Hruzewicz.

Tymczasem zarząd Komagry unika jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy firma jest na sprzedaż. Zapewnia, że radzi sobie ona bardzo dobrze i na rynku znajdzie się dla niej miejsce obok koncernów. Zwłaszcza że rynek oleju rzepakowego rośnie, głównie za sprawą rozwoju produkcji biopaliw.

— Komagra już w momencie uruchomienia produkcji pojawiła się na rynku zdominowanym przez dwa międzynarodowe koncerny, a jednak potrafiła znaleźć istotne miejsce na mapie producentów oleju rzepakowego w Polsce. Sukces Komagry polega m.in. na ścisłej integracji z producentami surowców rolniczych. Nasza firma wchodzi bowiem w skład dużej grupy przedsiębiorstw rolno-spożywczych zagospodarowujących, poza rzepakiem, pszenicę, kukurydzę, jęczmień browarny, a także mleko. Dla ułatwienia kontaktów z producentami rolnymi powołana została spółka integrująca zakupy wszystkich surowców (BZK Group) — mówi Juliusz Urban, prezes Komagry.

Podkreśla, że mimo zawirowań rynkowych spółka stała się zarówno konkurentem dla globalnych graczy, jak i ich partnerem biznesowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu