Komentarz Jacka Zalewskiego: Wymiana wzajemna

Jacek Zalewski
04-02-2008, 08:58

Między wybuchającymi codziennie nowymi potyczkami oddziałów prezydenckich i premierowskich, niczym wiadomość o  świątecznym rozejmie brzmi zapowiedź osobistego spotkania Lecha Kaczyńskiego z  Donaldem Tuskiem. Głowa państwa i szef rządu mają dzisiaj rozmawiać głównie o  piątkowej wizycie premiera na Kremlu, ale zapewne nie tylko.


Rozumiejąc i szanując domaganie się przez prezydenta informowania go o ważnych posunięciach rządu, można jednak odwrócić rozumowanie i wymagać, aby również głowa państwa nie ogłaszała triumfów własnych inicjatyw, pozostających na razie abstrakcją. Akademickim przykładem może być udział Polski w budowie bezpiecznej elektrowni atomowej Ignalina 2 na Litwie (ta klasy czarnobylskiej zostanie wygaszona za dwa lata) oraz mostu energetycznego. Lech Kaczyński i Valdas Adamkus mocno zawiedli się niemożnością podpisania umowy na szczycie energetycznym w Wilnie 10-11 października, potem miało to nastąpić w naszą przedwyborczą sobotę 20 października — i do dzisiaj nic. W ostatni piątek obaj prezydenci ponowili zapowiedź, że atomówka tuż, tuż…


Realność litewsko-polsko-łotewsko- estońskiego projektu dzisiaj ocenią ministrowie gospodarki czterech państw. Nad tą trudną i kosztowną inwestycją dodatkowo wisi fatum zażartej wewnętrznej kłótni na Litwie o zasady partnerstwa publiczno- prywatnego, czyli o wielkie pieniądze. W piątek litewski Sejm zmienił ustawę o budowie elektrowni, ustalając w narodowej spółce proporcje akcji 61,7 do 38,3 na korzyść państwa, w czym opozycja widzi szemrane interesy. Przypomina to polskie spory o zasady finansowania autostrad, z tym że dla Litwy projekt Ignaliny 2 ma znaczenie wręcz egzystencjalne.

Do tego dochodzi naturalna niezgodność interesów Polski i Litwy, ponieważ jeżeli mielibyśmy wchodzić w nowoczesną Ignalinę kapitałowo, to tylko jeśli otrzymamy stamtąd 1000-1200 MW, brakujących zwłaszcza Polsce północno-wschodniej (jedyna elektrownia w tamtym rejonie to Ostrołęka). Oznaczałoby to konieczność zbudowania dużo większej atomówki, o mocy 3200 MW — co podniosłoby temperaturę wody w chłodzącym

elektrownię jeziorze o dwa, może trzy stopnie i zabiłoby tam życie. Ekologia dyskwalifikuje taką inwestycję — i kwadratura koła niemożności się zamyka.


Parasol polityczny sprzyjający biznesowi jest w erze globalizacji standardem, ale najwyżsi decydenci nie mogą rozwierać nożyc między własnym chciejstwem i potrzebami propagandowymi a realiami technologicznymi i finansowymi. W tym kontekście przepływ informacji o ważnych zamierzeniach prezydenta RP i prezesa Rady Ministrów powinien przebiegać w obie strony. Postulat zawarty w tytule tylko pozornie, językowo jest bezsensowny. Politycznie — wręcz przeciwnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Wymiana wzajemna