Mogło to być następstwem silnego ruchu w dół na parze USD/JPY pod koniec notowań w Azji (przed 5. w nocy naszego czasu). W rezultacie w niedługi czas notowania USD/PLN zbliżyły się do poziomu 3,00, zaś EUR/PLN do 3,97. Przez resztę dnia złoty jednak dość systematycznie odrabiał straty.
Na rynek nie miały większego wpływu dane makroekonomiczne opublikowane zarówno w Polsce, jak i w USA. Przypomnijmy; dziś poznaliśmy dane dotyczące rachunku obrotów bieżących w Polsce, które generalnie nie były najlepsze. Deficyt okazał się nieco większy od oczekiwań (ponad 2,2 mld EUR), zaś dynamika eksportu liczona w euro okazała się być ujemna. W USA dane o sprzedaży detalicznej były nieco gorsze od oczekiwań (-1,8 proc. m/m), ale lepsze były dane przedstawiające nastroje konsumenckie. Ogólnie jednak złoty nie wykorzystuje odbicia na parze EUR/USD, która dziś notowana była nawet powyżej 1,34. To oznacza, że w przypadku powrotu spadków na EUR/USD polska waluta może silniej tracić na wartości.
Przemysław Kwiecień
Autor jest głównym ekonomistą X-Trade Brokers
DM