Komisarz DTU potrzebuje czasu

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-09-12 00:00

Komisarz DTU potrzebuje czasu

Do dzisiaj zarząd komisaryczny Daewoo TU miał uzupełnić krótkoterminowy plan wypłacalności towarzystwa. Przesunie się to jednak o tydzień, komisarz kompletuje bowiem dokumenty od inwestorów. PUNU tymczasem zastanawia się, czy lepiej wprowadzić do Daewoo TU inwestora branżowego czy portfelowego.

Dwa tygodnie temu Grzegorz Dworak, przewodniczący zarządu komisarycznego Daewoo TU zapowiedział, że do dzisiaj przedstawi w Państwowym Urzędzie Nadzoru Ubezpieczeń uzupełnienie krótkoterminowego planu wypłacalności spółki. Znajdą się w nim udokumentowane źródła dofinansowania towarzystwa, czyli informacje o przyszłym inwestorze Daewoo TU.

— Kompletujemy dokumenty od inwestorów zainteresowanych wejściem do towarzystwa. Plan zostanie uzupełniony w przyszłym tygodniu — wyjaśnia Grzegorz Dworak.

Dokumenty spływają

Zdaniem komisarza dokumenty (zawierające źródła finansowania inwestycji oraz plany wobec spółki) złożył już zagraniczny fundusz inwestycyjny. Objąłby on akcje razem z grupą polskich spółek zainteresowanych wejściem kapitałowym do Daewoo TU.

Dzisiaj Grzegorz Dworak ma z kolei odebrać za granicą dokumenty od towarzystwa ubezpieczeniowego, które zarejestrowało już fundusz celowy na objęcie akcji polskiej spółki. Nie ujawnia jednak nazwy tego potencjalnego inwestora.

Dokumentów potwierdzających źródła finansowania nie złożyło dotychczas Polskie Konsorcjum Finansowe, które od niemal roku deklaruje zamiar przejęcia Daewoo TU.

Dwie możliwości

Według Grzegorz Dworaka, Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń wraz z zarządem komisarycznym spółki zastanawiają się teraz, który z inwestorów będzie dla towarzystwa bardziej korzystny.

Wybór partnera branżowego oznacza szybkie zmiany i rozpoczęcie już teraz przebudowy towarzystwa pod kątem przyszłego właściciela. Wybór funduszu inwestycyjnego, współpracującego z grupą polskich spółek, daje możliwość ewolucyjnej restrukturyzacji Daewoo TU i ewentualnego sprzedania go inwestorowi branżowemu dopiero za rok lub dwa.