Europa potrzebuje większej solidarności w sprawach bezpieczeństwa energetycznego - uważa unijny komisarz ds. energetyki Andris Piebalgs.
"Występując wspólnie jesteśmy dużo silniejsi niż gdy działamy w pojedynkę" - powiedział komisarz w piątek w Berlinie, poproszony przez PAP o ustosunkowanie się do propozycji premiera Kazimierza Marcinkiewicza zawarcia paktu o bezpieczeństwie energetycznym.
Szef polskiego rządu zapowiedział inicjatywę w tej dziedzinie w komentarzu opublikowanym w piątkowym wydaniu "Financial Times".
Gdy chodzi o zaopatrzenie w energię, "wszyscy jedziemy na jednym wozie" - podkreślił Piebalgs. Apele o większą solidarność są "ważne i słuszne" - ocenił. Konkretne formy współpracy muszą być jednak wynikiem dyskusji w Unii Europejskiej - dodał Piebalgs. Należy ustalić, na jakim poziomie odbędzie się taka dyskusja. Zastrzegł, że nie wierzy w możliwość powstania obecnie "nowej struktury".
Komisarz opowiedział się za poszukiwaniem nowych źródeł energii, aby uniezależnić Europę od dotychczasowych dostawców. Piebalgs zastrzegł przy tym, że nie chodzi o to, by poszukiwać "alternatywy wobec rosyjskich złóż gazu i ropy". Dodał, że kraje Unii powinny podjąć także dyskusję o energii atomowej.
Piątkowy "Financial Times Deutschland", informując o propozycji Marcinkiewicza, ocenił ją - ze względu na opublikowanie apelu w przeddzień spotkania G-8 w Moskwie - jako "zapowiedź walki" pod adresem Rosji. Gazeta przypomniała, że polscy politycy zarzucali Rosji w czasie ukraińsko-rosyjskiego sporu o gaz "żądzę władzy".
Obecnie Marcinkiewicz pisze o "politycznym ambicjach", nie wymieniając jednak Rosji - zauważył "FTD". Gazeta przypomniała, że Polska jest poirytowana zawartym bez konsultacji z Warszawą niemiecko-rosyjskim porozumieniem w sprawie budowy Gazociągu Północnego po dnie Morza Bałtyckiego.
Zdaniem FTD" niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier jest zwolennikiem współpracy w dziedzinie energetyki między Europą a Rosją, o czym świadczą jego wypowiedzi podczas styczniowej 42. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Steinmeier odrzuca polski postulat "energetycznego NATO", ponieważ uważa, że ten pomysł mógłby zostać zrozumiany jako skierowany przeciwko Rosji - czytamy. Rosja jest jako istotny dostawca energii - zdaniem Steinmeiera - nie do zastąpienia.