Komisja chce ułatwić wejście na giełdy UE

Mira Wszelaka
08-08-2002, 00:00

Korzystając z wakacji Bruksela chce przeforsować własną wizję prawa regulującego rynek giełdowy UE. Na alarm bije sektor usług finansowych, który odrzuca pomysł ograniczenia wyboru organu dopuszczającego do emisji do kraju pochodzenia spółki.

Mimo upalnej pogody i wakacji Komisja Europejska czuwa. Właśnie czas urlopowy wydał się jej najbardziej korzystny do przeforsowania kontrowersyjnych regulacji. Taka właśnie jest dyrektywa o prospekcie emisyjnym, która ma umożliwić firmom pomnażanie kapitału w całej Wspólnocie. Tym samym wydanie prospektu emisyjnego na terenie jednego kraju Unii miałoby być glejtem obowiązującym na wszystkich parkietach Wspólnoty.

Tymczasem nie wszyscy wydają się być zachwyceni zamiarami Brukseli. Na alarm bije sektor usług finansowych, który zarzuca Komisji Europejskiej brak jakichkolwiek konsultacji i autorytarne przyjmowanie rozwiązań wykorzystując do tego czas wakacji. A według finansistów, było nad czym dyskutować, bo np. wśród wielu korzystnych propozycji znalazł się kontrowersyjny zapis o ograniczeniu wyboru organu nadzorującego emisję do kraju, w którym spółka została zarejestrowana. Ich zdaniem, jest to poważne ograniczenie dla firm, które powinny mieć prawo wyboru na terenie całej Unii. Sektor finansowy postuluje natychmiastowe otwarcie konsultacji z uczestnikami rynku giełdowego jeszcze przed akceptacją propozycji Komisji.

Bruksela nie chce jednak czekać, bo to właśnie konsultacje mogłyby poważnie zaszkodzić misternie utkanemu planowi przeforsowania własnych wizji. Dlatego propozycje dyrektywy mają być przez nią przyjęte najdalej do piątku. Jeszcze w sierpniu mają być dyskutowane na forum komitetu ekonomicznego Parlamentu Europejskiego. Znów najważniejsze są terminy, bo na swoje usprawiedliwienie KE powołuje się na wytyczne stworzenia jednolitego rynku papierów wartościowych do 2003 r. Bez szybkiego przyjęcia dyrektywy o prospekcie cały plan spali na panewce.

Tymczasem Parlament Europejski podczas marcowej dyskusji nad raportem o prawie usług finansowych podkreślał, że sprawa wyboru organu nadzorującego emisję powinna należeć do inwestora.

Zgody w tej sprawie nie ma jednak wśród samych państw członkowskich. Podczas, gdy Wielka Brytania, Irlandia, Luxemburg, Austria, Szwecja, Finlandia i Niemcy sprzeciwiają się krajowym restrykcjom, to Francja i Włochy gorąco je popierają. Ich stanowisko będzie jednak decydujące, bo propozycje muszą być zaakceptowane nie tylko przez Parlament, ale także przez Radę Unii, czyli szefów rządów krajów „piętnastki”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Komisja chce ułatwić wejście na giełdy UE